Najnowszy tekst projektu zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i niektórych innych ustaw – reformy PIP ciąg dalszy.

Informujemy, że Pani Agnieszka Dziemianowicz – Bąk – Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przesłała na ręce Pana Mariusza Skowrońskiego – Sekretarza Komitetu Stałego Rady Ministrów najnowszy tekst projektu zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i zmianie niektórych innych ustaw (nr UD283 w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów) – projekt z dnia 28.01.2026 r. 

 

Próżno w nim szukać większości postulowanych zmian – prezentowanych w ramach procesu uzgodnień/konsultacji społecznych, czy opiniowania i to zarówno tych proponowanych przez Głównego Inspektora Pracy, Radę Ochrony Pracy, jak i organizacji społecznych reprezentujących pracowników Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Przypomnijmy, że w dniu 22.01.2026 r. Komisja do Spraw Petycji uchwaliła  dezyderaty skierowane do Ministry Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w zakresie zwrotu kosztów parkowania pojazdów użytkowanych do celów służbowych oraz zwolnienia z podatku dochodowego ryczałtu z tytułu jazd lokalnych. Postulatów tych nie uwzględnia najnowszy projekt mający dokonać reformy PIP. Komisja ta ma jednak możliwość wnoszenia poprawek w trakcie procesu legislacyjnego – nie wiadomo jednak, czy zechce z możliwości tej skorzystać.

 

Mamy nadzieję, że postulaty SIPRP  takie, jak: nakaz ponownego ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków śmiertelnych, ciężkich lub zbiorowych (w ściśle zaistniałym stanie faktycznym), zniesienie upoważnień do kontroli przedsiębiorców, zadaniowy czas pracy, urlop dodatkowy dla pracowników PIP – innych niż wykonujących czynności kontrolne, czy też kadencyjność na niektórych stanowiskach kierowniczych w PIP – zostaną jeszcze włączone do projektu na etapie prac parlamentarnych.  

 

Wyrażamy przekonanie, że Główny Inspektor Pracy przy zaangażowaniu Parlamentarzystów będzie zabiegał o ujęcie  postulatów zarówno przedkładanych przez Państwową Inspekcję Pracy, a  nieuwzględnionych przez Ministerstwo w trakcie prac parlamentarnych, jak i tych podnoszonych przez SIPRP.

 

Z uwagi na dużą liczbę ogółem skierowanych uwag/postulatów dla zainteresowanych poniżej wskazujemy linki jedynie do niektórych (najistotniejszych) spośród nich. Natomiast wszystkie uwagi dotyczące „ewoluującego” projektu zostały zamieszczone w odpowiednich zakładkach Rządowego Centrum Legislacji – https://legislacja.gov.pl/projekt/12401602

 

do pobrania

 

uwagi z m.in. propozycjami dodatkowych zmian do wcześniejszych wersji projektu przekazane przez Głównego Inspektora Pracy w ramach opiniowania –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153015/13153018/dokument745107.pdf

 

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153015/13153018/dokument745108.docx

 

postulaty wielu dodatkowych zmian w ustawie o PIP przekazane przez Głównego Inspektora Pracy w ramach opiniowania –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153015/13153018/dokument745109.pdf

 

uwagi ROP przekazane do SKRM – https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153040/13153042/dokument759056.zip

 

uwagi/postulaty SIPRP przekazane do SKRM– https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153040/13153042/dokument755662.pdf

 

uwagi KK ZZPPIP – https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153015/13153018/dokument745122.pdf

 

Z najnowszej wersji projektu wynika, że ustawa ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

 

Osoby zainteresowane zachęcamy do zapoznania się z treścią aktualnie proponowanych zmian.

 

do pobrania 

projekt – projekt ustawy_najnowszy

 

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153040/13153041/dokument760742.zip

 

 


Reforma Państwowej Inspekcji Pracy – kilka uwag i noworocznych refleksji.

Od jakiegoś czasu przyglądamy się burzy medialnej, a także swego rodzaju gorączce ustawodawczej,  jaka towarzyszy pracom nad zmianami w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy, a przede wszystkim planowanemu przyznaniu nowych uprawnień inspektorom pracy – „przekształcania” na drodze decyzji administracyjnej (nakazu) umów cywilnych (a więc umów zlecenia, b2b etc.) – w umowy o pracę. 

 

Historycznie rzecz ujmując, tylu emocji nie wzbudziła chyba żadna zmiana ustawy o PIP, czy też innego przepisu prawa pracy (łącznie z kontrowersyjnym swego czasu zakazem handlu w niedzielę). Nigdy też inspekcja pracy nie była tak często obecna w mediach, a co za tym idzie tak szeroko rozpoznawalna!

 

Niestety, jak wynika z dotychczasowego przebiegu wydarzeń i ostatnich wypowiedzi polityków z pierwszych stron gazet  – inspekcja określana jest wyłącznie pejoratywnie. Dla pracowników inspekcji, a szczególnie inspektorów pracy, którym politycy tych samych wszystkich opcji, corocznie, w trakcie debaty sejmowej toczącej się przy okazji przyjmowania sprawozdania z działalności PIP, składają wyrazy uznania za pracę i zaangażowanie – to niewątpliwie przykry i chyba niczym nie zasłużony noworoczny „prezent”. Oto tylko kilka sformułowań: „jakiś urzędnik”, „samowola urzędników”, „przesadne uprawnienia”,  „destrukcja firm”.

 

Dlatego też chcielibyśmy podzielić się z Czytelnikami siprp.pl oraz innymi osobami, którzy ochronę pracy w Polsce traktują poważnie, kilkoma refleksjami związanymi z całym tym medialnym zgiełkiem i festiwalem hmmm… nazwijmy to „niedoczytania” i wypowiadania się o sprawach o których nie ma się najmniejszego pojęcia.

 

Generalnie, idea zmian wydaje się słuszna, wszak nakaz taki miałby charakter stricte deklaratywny, bowiem tylko potwierdzałby stan faktyczny  istniejący obiektywnie i dwukrotnie (wprost i à rebours) zdefiniowany w Kodeksie pracy. I to zresztą od wielu lat!

 

A w demokratycznym państwie prawnym, prawa po prostu trzeba przestrzegać!  Dotyczy to chyba wszystkich, a egzekwowanie obowiązującego prawa od wszystkich – to podstawowy obowiązek szanującego się Państwa.  Zresztą taka narracja jest przecież od kilku miesięcy bardzo modna – szkoda tylko, że widocznie nie dotyczy ona prawa pracy i gwarantowanych ustawowo, a nawet konstytucyjnie praw pracowniczych.

 

Przecież chodziło wyłącznie o wyposażenie Inspekcji w lepsze (a ma przecież do dyspozycji ich wiele) narzędzie, które będzie bardziej skuteczne w obronie praw osób wykonujących pracę zarobkową. Dla przypomnienia: są to także bliźni/obywatele/wyborcy* (wybierz właściwe).

 

A może w Polsce policjant będzie pytał się kierowców, czy wyrazili zgodę na zakaz  przejeżdżania skrzyżowania na czerwonym świetle, czy wyrazili zgodę na przepuszczanie pieszego maszerującego po pasach, albo czy skarbówka będzie pytać się czy obywatel/podmiot gospodarczy raczy zapłacić należny podatek? Bo na razie, w tych czy innych podobnych sprawach decyduje wszak „jakiś urzędnik”, „jednoosobowo”, i „samowolnie”, i bez nijakiej zgody osoby/podmiotu łamiącego prawo !

 

Niestety, tryb wprowadzania w legislacyjne życie tej słusznej co do zasady idei – delikatnie rzecz ujmując – nie był najlepszy. Z naszego punktu widzenia, szczególnie niezrozumiałe było praktycznie nieuwzględnianie stanowiska organizacji eksperckiej, głównego użytkownika tego prawa – czyli Państwowej Inspekcji Pracy. Nota bene Inspekcja jest szczególnie, wręcz żywotnie, zainteresowana jakością i skutecznością proponowanych zmian – jest wszak odpowiedzialna  za ich wdrożenie i funkcjonowanie . 

 

Z drugiej strony, prezentowane w ostatnich miesiącach w mediach  opinie kierownictwa Inspekcji okazały się (oczywiście z dzisiejszej perspektywy) – chyba nazbyt entuzjastyczne czy też optymistyczne. W kontakcie ze światem wielkiej polityki zabrakło nam chyba trochę naturalnej dla instytucji stosującej prawo „ostrożności procesowej”. Na pewno było to działanie w dobrej wierze, a może po prostu w odniesieniu do brutalnej walki politycznej – po prostu naiwne. Ale w sumie szkoda tego (zresztą zupełnie niedocenionego), emocjonalnego i empatycznego zaangażowania Inspekcji – w nie swój przecież projekt.

 

Jak się wydaje, podstawowym i bardzo poważnym błędem projektodawcy (zaznaczmy to po raz kolejny, że w żadnym zakresie nie była to PIP), który już na samym początku procedowania wytrącił z ręki argumenty zwolennikom zmian – był zapis o rygorze natychmiastowej wykonalności decyzji w zakresie ustalenia/potwierdzania istnienia stosunku pracy i powiązanie tego rozstrzygnięcia z bezwzględnym obowiązkiem niezwłocznego odprowadzenia przez pracodawcę składek na ubezpieczenia społeczne, należności podatkowych, wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, dodatku za pracę w porze nocnej, wynagrodzenia za nadgodziny itd. itd.  W dodatku z mocą wsteczną (najczęściej wspominano tu o okresie 3 lat). Takie rozwiązanie musiało wzbudzić, i oczywiście wzbudziło, ogromne niezadowolenie organizacji przedsiębiorców. Co zresztą  można zrozumieć.

 

Można było by pokusić się o stwierdzenie, że żadnej procedurze administracyjnej nie jest znane rozwiązanie, które pociąga za sobą tak daleko idące skutki finansowe już na etapie decyzji pierwszoinstancyjnych. Co do zasady wykonalność decyzji administracyjnych jest zazwyczaj powiązana z ich ostatecznością, a więc, w uproszczeniu, z rozpatrzeniem takiej sprawy również – w przypadku wniesienia odwołania – przez organ drugiej instancji, a potem przez sąd administracyjny.

 

Ale nikt już chyba nie raczył zauważyć („doczytać!”), że od reguły tej są wcale liczne wyjątki, dotyczące zresztą także tej samej deprecjonowanej obecnie inspekcji pracy. Od wielu lat inspektorzy pracy wydają wiele decyzji w obszarze bhp, czy (uwaga!) nakazujących wypłatę należnego wynagrodzenia, które podlegają  natychmiastowemu wykonaniu na mocy samej ustawy o PIP. W 2024 r. tych pierwszych było ok. 20 000 , a tych drugich, wydawanych w sytuacjach nie budzących wątpliwości (o czym niżej) było ich prawie 6 000). Corocznie w obieg prawny trafia więc takich decyzji tysiące!. I jakoś to nikomu nadmiernie nie przeszkadzało i chyba nie przeszkadza! Firmy nie są przez PIP niszczone, gospodarka ma się raczej dobrze, a drastyczne naruszenia przepisów bezpieczeństwa pracy są skutecznie likwidowane.  Przez  owe „samowolne działania” inspektorów pracy (i w dodatku podejmowane przez „żadnej zgody” sprawców naruszeń) – w samym 2024 r. ocalono zdrowie lub życie ponad 77 000 bezpośrednio zagrożonych pracowników, a ponad 52 000 pracowników otrzymało należne im wynagrodzenia i inne świadczenia w kwocie ponad  97 000 000 zł !

 

Ale wracając do kontrowersyjnego projektu. Jak grzmią liczni politycy i eksperci, to niezgodne z Konstytucją, żeby urzędnik rozstrzygał kwestie, które należą do wyłącznej jurysdykcji sądów. Czy w odniesieniu do proponowanego nakazu rzeczywiście tak jest ? Otóż okazuje się, że zagadnienie analogiczne, dotyczące legalizmu ww. „nakazu płacowego”, który przecież również administracyjnie ingeruje w sferę umowną stosunku pracy zastrzeżoną do pewnego czasu wyłącznie dla sądów –  rozstrzygnął już Trybunał Konstytucyjny (i co ważne: w starych, słusznych  czasach). W uzasadnieniu postanowienia z dnia 13 lutego 2008 r. sygn. akt SK 5/07, Trybunał stwierdził, że nakaz płacowy, jako decyzja administracyjna, jest w pełni legalną instytucją prawną, niepozostającą w żadnej mierze w sprzeczności z postanowieniami i zasadami wynikającymi z przepisów Konstytucji.

 

Co do wspomnianej wyżej  „bezsporności”: rzeczywiście,  cechy stosunku pracy o których mowa w art. 22 Kp, i konieczne do uwzględnienia przesłanki, są niestety mało precyzyjne i mogą być różnie interpretowane. Dlatego też, na etapie wydawania decyzji przez organ pierwszej instancji, w wielu sytuacjach nie będzie możliwe jednoznaczne przesądzenie co do trafności przyjętego rozwiązania, które wszak „automatycznie” miało powodować lawinowe skutki finansowe dla przedsiębiorcy.

 

Ale, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości inspektor pracy nie będzie regulował kwestii istnienia stosunku pracy w trybie nakazu. Dlaczego? Bo związane jest to z nadmiernym ryzykiem i odpowiedzialnością za wydanie bezprawnej decyzji. Inspektorzy pracy, wbrew przytoczonym wyżej określeniom – są osobami wykształconymi, myślącymi i odpowiedzialnymi. Dodatkowo (co jest niewątpliwą ciekawostką) nie są oni przez urząd ubezpieczani od odpowiedzialności cywilnej za skutki wydania błędnych decyzji. Więc każdą decyzję,  przed jej wydaniem oglądają, i to „ze wszystkich stron”, tym bardziej szczegółowo. Dowodem rozwagi i profesjonalizmu inspektorów pracy jest nikły procent odwołań od doniosłych przecież w skutkach, a nieraz bardzo kosztownych dla kontrolowanego wspomnianych wyżej decyzji, polegających przecież na zatrzymaniu prowadzenia prac, odsunięciu pracowników od prac czy wstrzymania eksploatacji maszyn.

 

Wracając znów do kontrowersyjnej propozycji. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem – które byłoby lepiej odebrane i nie poddane takiej zmasowanej krytyce oraz nie wzbudziło kontrowersji – byłoby przyjęcie, że decyzja o ustaleniu stosunku pracy będzie wykonalna wówczas, gdy będzie miała walor ostateczności. Można było jeszcze przewidzieć uprawnienie dla sądu pracy do wstrzymania wykonania decyzji organu drugiej instancji lub przyjęcie, że od decyzji okręgowego inspektora pracy, będzie przysługiwało odwołanie bezpośrednio do sądu pracy.

 

I jeszcze jedno małe, ale istotne dementi. Nigdzie, w żadnej wersji projektu ustawy, Ministerstwo nie negowało prawa do odwołania się od decyzji inspektora pracy do sądu. A więc, w każdej wersji tego, słusznie krytykowanego projektu, istniała pełna kontrola sądowa nad nakazami w kwestii ustalenia istnienia stosunku pracy. Nieprawdziwy jest więc przekaz niektórych polityków i ekspertów, że jakoby to wyłącznie urzędnicy mieliby w tej kwestii decydować.

 

Oddzielnym problemem jest to, czy inspekcja pracy jest organizacyjnie i merytorycznie przygotowania do prowadzenia takich, co do zasady pracochłonnych i skomplikowanych postępowań, które poprzedzać muszą sam akt wydania decyzji administracyjnej. Zauważyć należy, że w  ostatnich latach na organy inspekcji pracy nałożono szereg nowych zadań i obowiązków, z których Inspekcja „ostatkiem sił” stara się wywiązać. A teraz  pojawić się ma kolejne, i to nie byle jakie!

 

Nie udało się (bo to chyba niemożliwe) określić, jaka miałaby być skala i ilość prowadzonych postępowań o ustalenie stosunku pracy, tak aby sprostać oczekiwaniom  projektodawcy.  Jasne, wpływ na skalę koniecznych do podjęcia działań miała mieć „ocena ryzyka”, ale przecież tak naprawdę ilość takich postępowań byłaby  determinowana głównie przez skargi obecnych i byłych zleceniobiorców. I można założyć, że skarg takich będzie dużo. Zapewne tysiące.

 

Czy inspekcja udźwignie kolejne zadania i jaka będzie jakość tych postępowań? Czy nie ucierpi realizacja innych przypisanych inspekcji pracy zadań?

 

A czy organy PIP, czyli inspektorzy pracy, są merytorycznie przygotowani do prowadzenia tego rodzaju postępowań? Nie ma co ukrywać, że aktualnie, w codziennej pracy inspektora pracy zagadnienia dotyczące ustalenia stosunku pracy występują raczej marginalnie. Nie można założyć, iż np. kierowanie przez inspektorów pracy do sądów pracy powództw o ustalenie stosunku pracy – pozwala na nabycie tzw. praktycznej wiedzy w zakresie wydawania władczych rozstrzygnięć w zakresie, w którym dotychczas rozstrzygnięć dokonywały  wyłącznie sądy. Należy zaznaczyć, że w zaproponowanym projekcie zmian ustawy o PIP nakaz obejmować miał nie tylko samo stwierdzenie istnienia stosunku pracy, ale też ustalenie podstawowych elementów umowy: wynagrodzenia, wymiaru czasu pracy, rodzaju zawartej umowy itp.. 

 

Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przyjąć więc można, że w przypadku przyjęcia proponowanych rozwiązań, inspekcja pracy, dopiero na konkretnych przykładach uczyć się będzie procedury dokonywania takich ustaleń i rozstrzygnięć, czy też prowadzenia owych quasi-sądowych postępowań. Będzie to więc przez kilka lat (bo dopiero wtedy zapadną prawomocne rozstrzygnięcia sądów wydane w trybie odwoławczym) swego rodzaju „operacja na żywym organizmie”. Na pewno na realne efekty czy też skutki stosowania tego przepisu poczekać trzeba będzie kilka lat. Nie będzie prostego i szybkiego zwrotu środków przeznaczonych w zwiększonym budżecie PIP na realizację nowego zadania.

 

Może w tym całym szaleństwie najważniejszy jest prosty przekaz: Państwo Polskie, przez swoje ustawowe organy, na poważnie zabiera się do likwidacji oczywistych patologii i naruszeń praw osób wykonujących pracę najemną. Tylko tyle, i aż tyle.

 

Dla nas, inspektorów pracy, szczególnie bulwersujące są artykułowane publicznie przez wielu polityków i ekspertów oskarżenia o chęć niszczenia przez nas  polskich przedsiębiorców, jednostronnymi, arbitralnymi decyzjami uzależnionymi od woli „jakiegoś urzędnika” – czyli organu PIP. Tak, jakby inspektorzy pracy (czy PIP jako organizacja)   byli autorami proponowanych rozwiązań, a może nawet mieli w tym jakiś niecny interes. 

 

Po raz kolejny wskazujemy, że autorem projektu nowelizacji ustawy o PIP było i jest Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Żale i zarzuty powinny być kierowane wyłącznie pod tym adresem. To tak na marginesie. I broń Boże! – oczywiście do tego nie zachęcamy.

 

Co do inspekcji pracy – to sprawa jest prosta. Rolą PIP jest po prostu wykonanie woli suwerena czyli ustawodawcy. Tylko tyle – i aż tyle. I z mniejszym lub większym wdziękiem, PIP wywiąże się z kolejnego – mniej lub bardziej szczęśliwego zapisu w „swojej” ustawie.   I w opisanych realiach stanowisko PIP w tej sprawie powinno się zamykać się w tym krótkim i oczywistym stwierdzeniu.

 

Zapewne, po politycznych targach nowelizacja ustawy o PIP zostanie przez Sejm  z jakimiś zmianami, dotyczącymi np. zniesienia natychmiastowej wykonalności i nie działania nakazu „wstecz”, sprecyzowania drogi sądowej procedury odwoławczej, może sprecyzowania praw strony (w kontekście wyrażenia woli „przekształcenia umowy”) itp. Czy Prezydent tę ustawę podpisze – to już oddzielna kwestia.

 

W każdym razie każda z opcji politycznych, czy też każdy  z rozgrywających na scenie politycznej,  finalnie na tej awanturze coś dla siebie ugra, oznajmiając wszem i wobec , (a tak naprawdę  swojemu elektoratowi), o uratowaniu  polskich przedsiębiorców / o skutecznej ochronie praw pracowniczych* (wybierz właściwe).

 

 

Bez wątpienia zdecydowaniem lepszym i rekomendowanym rozwiązaniem winno być wprowadzenie w kodeksie pracy instytucji domniemania istnienia stosunku pracy, doprecyzowanie definicji stosunku pracy, a także pełne „ozusowanie” wszystkich umów na zlecenia i tym podobnych konstrukcji dotyczących de facto pracy najemnej.  Mamy wrażenie (może znowu nazbyt optymistyczne ), że w klasie politycznej i organizacjach pracodawców dojrzewa właśnie świadomość konieczności podjęcia właśnie takich działań. Duży wpływ na to powinno mieć zobowiązanie Polski do wdrożenia tzw. „dyrektywy platformowej” – od czego nie da się w żaden sposób uciec.  Zapobieganie naruszeniom prawa pracy, czy też ekonomiczna nieopłacalność zawierania „pseudolegalnych” umów cywilnych jest niewątpliwie drogą lepszą i bardziej skuteczną, niż późniejsze przekształcanie tych umów w umowy o pracę w ramach żmudnego i nie dającego żadnej gwarancji sukcesu postępowania administracyjnego. 

 

 

Czy w wytworzonej w ostatnich miesiącach atmosferze braku zaufania do organów Państwowej Inspekcji Pracy (skupiającej wszak „jakichś urzędników”, działającej „samowolnie”, „destrukcyjnie” „przesadnie uprawnionych” i o zgrozo! bez „zapytania o zgodę ”!) –  jakiekolwiek wprowadzone rozwiązania okażą się skutecznym narzędziem, oczekiwanym przez osoby, które świadczą pracę na podstawie nielegalnych umów cywilnoprawnych? 

 

Naszym zdaniem, niestety, nie. Sprawy zaszły już chyba zbyt daleko.

 

Przy okazji tej medialnej „dyskusji” doprowadzono do skrajnego i bezprecedensowego  uprzedmiotowienia Państwowej Inspekcji Pracy  jako instytucji i poważnego podmiotu w stosunkach prawnych – czego skutkiem może być znaczne osłabienie odbudowywanego  mozolnie (także przez nasze Stowarzyszenie) autorytetu PIP.

 

Pewnie trzeba by się wyciszyć i zacząć na poważnie „od początku”. Nie ograniczając się wyłącznie  do realizacji owego , traktowanego jako wartość nadrzędna, „mitycznego” kamienia milowego. I powrócić do wartości, które przyświecały twórcom prawodawstwa pracy w Polsce, ojcom-założycielom Państwowej Inspekcji Pracy, autorom encyklik Rerum Novarum i Laborem Exercens, czy do najpiękniejszego chyba polskiego marzenia – idei Solidarności.

 

Czego życzymy w Nowym Roku zarówno rządzącym jak i sobie.

 

aktualizacja 17.01.2026 r


Projekt zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i niektórych innych ustaw – c.d.

W nawiązaniu do wcześniejszych publikacji dotyczących reformy Państwowej Inspekcji Pracy autorstwa Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informujemy, że Stowarzyszenie Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej, mając na celu faktyczne wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy, za pismem z dnia 8.12.2025 r., wystąpiło do Komitetu Stałego Rady Ministrów oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem w zakresie dotyczącym  ustaw o jakich mowa w art. 1, art. 3, art 6 najnowszego na ten dzień projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz zmianie niektórych innych ustaw, a ponadto przedłożyło postulaty dotyczące zmian w ustawie o PIP (kierowane wcześniej do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w formie petycji) – wnosząc o ich uwzględnienie w procesie legislacyjnym.  

 

Otrzymaliśmy informację, że nasze wystąpienie, w połowie grudnia, zostało przesłane do Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, gdzie jak sądzimy szykowana jest czwarta już wersja przedmiotowego projektu. Liczymy na uwzględnienie w niej postulatów SIPRP. Co więcej o niektórych z nich przeczytać można w serwisie Gazety Prawnej –

https://www.gazetaprawna.pl/praca/artykuly/10610197,inspektorzy-pracy-chca-miec-wglad-w-firmowy-monitoring-i-sluzbowe-e-ma.html

 

Osoby zainteresowane pozostałymi proponowanymi przez SIPRP rozwiązaniami prawnymi zachęcamy do zapoznania się z treścią wystąpienia, do którego link zamieszczamy w dalszej części publikacji.

 

 do pobrania:

 

WNIOSEK SIPRP – https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153040/13153042/dokument755662.pdf

 

pismo przewodnie – Sekretarz Stałego Komitetu Rady Ministrów przekazanie zgodnie z właściwością

 

RCL – https://legislacja.gov.pl/projekt/12401602/katalog/13153040#13153040

 


Boże Narodzenie A.D. 2025.

 

Członkom oraz Sympatykom naszego Stowarzyszenia, a także wszystkim Przyjaciołom zaangażowanym w ideę ochrony człowieka w środowisku pracy

 

Najserdeczniejsze życzenia szczęśliwych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności i sukcesów w nadchodzącym 2026 roku, wraz z podziękowaniami za pracę dla dobra wspólnego, 

 

składa:  

 

Zarząd Główny

Stowarzyszenia Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej

 

 

do pobrania – Hymn o miłości


Budżet Państwowej Inspekcji Pracy na 2026 r. – c.d.

 

 

Czytelników strony internetowej SIPRP informujemy, że  w dniu 19 grudnia 2025 r., Senat Rzeczypospolitej Polskiej w uchwale dotyczącej ustawy budżetowej na 2026 r. nie przyjął poprawki mającej na celu zwiększenie budżetu Państwowej Inspekcji Pracy o nieco ponad 42 mln zł z przeznaczeniem na zwiększenie wydatków bieżących, a zatem także na realizację bieżących zadań Państwowej Inspekcji Pracy oraz na wynagrodzenia dla inspektorów pracy i innych pracowników.

 

 

Tym samym wszystko wskazuje na to, że mimo nowych zadań przekazanych przez ustawodawcę do wykonania, w budżecie Państwowej Inspekcji Pracy na 2026 r. zabraknie „obciętych” przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ok. 105 mln zł w odniesieniu do propozycji budżetu na 2026 r. przedłożonej przez Głównego Inspektora Pracy – pozytywnie zaopiniowanej przez Radę Ochrony Pracy oraz Komisję do Spraw Kontroli Państwowej.

 

W poprawce nr 36 wniesionej w trakcie posiedzenia plenarnego Senatu w dniu 18 grudnia 2025 r. przez Senatorów: Panią Janinę Sagatowską, Panią Alicję Zając, Pana Józefa Jodłowskiego oraz Pana Wiktora Durlaka postulowano zmniejszenie rezerwy ogólnej budżetu Państwa o kwotę 42,408 mln. zł, z przeznaczeniem jej na zwiększenie wydatków ogólnych Państwowej Inspekcji Pracy. Za podjęcie i aktywne wspieranie tej inicjatywy w trakcie prac senackich nad budżetem na 2026 r. – wszystkim Państwu Senatorom Zarząd Główny SIPRP  – wyraża serdeczne podziękowania.

 

Inicjatywa ta była pokłosiem działań Głównego Inspektora Pracy oraz przedstawicieli strony społecznej, w szczególności przedstawicieli wszystkich krajowych struktur organizacji związkowych reprezentujących pracowników Państwowej Inspekcji Pracy oraz naszego Stowarzyszenia, którzy w trakcie posiedzenia Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej w dniu 11.12.2025 r. popierali starania Głównego Inspektora Pracy w tej sprawie oraz zgodnie opowiadali się za zmniejszeniem uszczuplenia budżetu PIP na 2026 r. dokonanego w Sejmie. Dziękujemy również tym wszystkim Koleżankom/Kolegom, którzy pozytywnie odpowiedzieli na apel SIPRP zamieszczony w poprzedniej publikacji i podjęli rekomendowane w nim działania.


Działania SIPRP w kwestii budżetu Państwowej Inspekcji Pracy na 2026 r. – cd.

 

Informujemy, że sprawa uszczuplonego o ok. 105 mln zł w odniesieniu do zaopiniowanego pozytywnie przedłożenia budżetu Państwowej Inspekcji Pracy na 2026 r. stała się przedmiotem dalszych działań naszego Stowarzyszenia.

 

 

W dniu 6.12.2024 r Stowarzyszenie nasze przesłało do Komisji Senackich które procedować będą ustawę budżetową  apel o wniesienie stosownej poprawki do ww. ustawy, skutkującej zwiększeniem go (w odniesieniu do uchwalonego przez Sejm) o  42,408  mln. zł. Przeznaczenie tej kwoty – to zabezpieczenie właściwego funkcjonowania PIP poprzez uzupełnienie braków kadrowych na stanowiskach wymagających szczególnych kwalifikacji i zapewnienie konkurencyjności wynagrodzeń pracowników zatrudnionych na stanowiskach wykonujących czynności kontrolno-nadzorcze.  

 

Mamy nadzieję, że apel nas nie przeminie bez echa, i zostanie uwzględniony w pracach Komisji.

 

 

do pobrania –  APEL SIPRP w spr. budżetu PIP

 

Chcąc wesprzeć działania SIPRP przypominamy akcję sprzed kilku lat: „zamejluj (do) swojego senatora” – taka forma bezpośredniego działania jak najbardziej odpowiada pryncypiom demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego.

 

Zmobilizuj się więc i wyślij w ciągu najbliższego  tygodnia  maila do wybranego/wybranych senatora/senatorów, zasiadających w szczególności w Komisji Rodziny Polityki Senioralnej i Społecznej, czy też w Komisji Budżetu i Finansów Publicznych Senatu RP – bo to tam właśnie zapadnie decyzja, czy w 2026 r. będziemy mogli być bardziej godnie i sprawiedliwie wynagradzani. Niech każdy napisze co uważa. Wystarczy może jedno zdanie. Jedną z propozycji treści maila zamieszczamy poniżej.

„Pani Senator/Panie  Senatorze. Proszę o skuteczne wsparcie postulatu zwiększenia budżetu Państwowej Inspekcji Pracy na 2026 r., na zbliżony do przedłożenia Głównego Inspektora Pracy z pozytywną rekomendacją Rady Ochrony Pracy oraz Komisji do Spraw Kontroli Państwowej.”

 

Nie śpij, nie czekaj, możesz pomóc słusznej sprawie…

 


Komisja Finansów Publicznych rekomenduje uszczuplenie budżetu PIP na 2026 r. o ok. 105 mln zł

Z kronikarskiego obowiązku przypomnijmy, że w rządowym projekcie ustawy budżetowej na 2026 r. (druk sejmowy 1749), w części 12 (plan wydatków PIP) – ujęto zaproponowaną przez Głównego Inspektora Pracy kwotę 787 345 tys. zł (w roku bieżącym było to 609 891 tys zł)   Na wydatki bieżące jednostki budżetowej,  w tym na wynagrodzenia  przewidziano z tego 689 503 tys. zł (w roku bieżącym 573 340 tys. zł).

 

W dniu 20 listopada 2025 r. Komisja Finansów Publicznych przyjęła poprawkę do ustawy budżetowej na 2026 r., która po przyjęciu przez Sejm zmniejszy procedowany budżet Państwowej Inspekcji Pracy na 2026 r. o ok. 105 mln zł w stosunku do propozycji zaproponowanej przez Głównego Inspektora Pracy. Przewiduje się jednak utworzenie  rezerwy celowej w kwocie ok 15 mln zł, która ma być uruchomiona po wejściu w życie nowelizacji ustawy reformującej funkcjonowanie Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Jak widać, póki co, mało skuteczne  okazują się postulaty i apele  kierowane do Parlamentarzystów zarówno przez kierownictwo PIP, Radę Ochrony Pracy przy Sejmie RP, Komisję do Spraw Kontroli Państwowej, jak również organizacje społeczne zrzeszające pracowników Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Miejmy nadzieję, że organizacje społeczne reprezentujące pracowników PIP nie będą zasypiać przysłowiowych gruszek w popiele i podejmiemy działania, aby ten niekorzystny trend odwrócić. Z jakim skutkiem – zobaczymy. Ale próbować trzeba.


Projekt zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i niektórych innych ustaw – SKRM.

W nawiązaniu do wcześniejszych publikacji dotyczących reformy Państwowej Inspekcji Pracy autorstwa Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informujemy, że najnowsza wersja projektu zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i zmianie niektórych innych ustaw została przyjęta przez  Stały Komitet Rady Ministrów (SKRM) i opublikowana na stronach RCL.  

Zauważyć jednak należy, że projekt ten różni się od przesłanego do konsultacji publicznych.

 

Z żalem stwierdzamy, że póki co, posłuchu u decydentów nie znalazły m.in. nasze uwagi/postulaty wyrażone w opinii SIPRP  z 17 i 19.09.2025 r. mające na celu uproszczenie, ujednolicenie, uskutecznienie  i odbiurokratyzowanie kontroli podmiotów, czy też umożliwienie inspektorom pracy wykonywania obowiązków służbowych w ramach zadaniowego czasu pracy, a także pomimo „zielonego światła” Komisji ds. Petycji  tematyka zwolnienia z podatku dochodowego  ryczałtu wypłacanego za używanie przez pracowników PIP własnych pojazdów w celach służbowych oraz zwrotu należności za odpłatne parkowanie pojazdów.

 

Osoby zainteresowane proponowanymi aktualnie rozwiązaniami prawnymi zachęcamy do zapoznania się z materiałami, do których link zamieszczamy w niniejszej publikacji.

 

 

do pobrania:

 

Projekt zmiany ustawy PIP na SKRM z 4.11.2025

 

https://legislacja.gov.pl/projekt/12401602/katalog/13153040#13153040

 

 


Narodowe Święto Niepodległości A.D. 2025

Z okazji Narodowego Święta Niepodległości – 11 listopada  Zarząd Główny Stowarzyszenia Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej, składa wszystkim inspektorom pracy oraz pozostałym pracownikom Państwowej Inspekcji Pracy życzenia radości na co dzień, a także wielu sukcesów oraz satysfakcji w służbie dla Rzeczypospolitej i jej obywateli.


Pamiętamy. Kwiaty od inspektorów pracy na grobie Mariana Klotta de Heidenfeldt.

 

W dniu 28 października na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie odbyła się skromna uroczystość złożenia wieńców i wiązanek kwiatów na grobie Mariana Klotta de Heidenfeldt – Głównego Inspektora Pracy w latach 1920-1939, budowniczego zrębów inspekcji pracy w Polsce.

 

 

Od Głównego Inspektora Pracy Marcina Staneckiego wieniec złożył Okręgowy Inspektor Pracy w Krakowie Robert Pasikowski wraz ze współpracownikami. W imieniu Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie gdzie Marian Klott był wykładowcą w latach 1946-1962 wiązankę złożył Dyrektor Biura Rektora Przemysław Olszewski ze współpracownikami.

Obecna była także delegacja inspektorów pracy reprezentująca Stowarzyszenie Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej, która na grobie zapaliła symboliczny znicz pamięci.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

MARIAN KLOTT DE HEIDENFELDT 

(1892-1967)

 

Nie można znaleźć w całej historii Państwowej Inspekcji Pracy postaci, która odcisnęła tak znaczące piętno na działalności inspektorów pracy w okresie II Rzeczypospolitej, ale także w czasach nam współczesnych (wiele obowiązujących obecnie przepisów w dziedzinie ochrony pracy, ale także rozwiązań organizacyjnych i prawnych obecnej Państwowej Inspekcji Pracy wywodzi się wprost z przepisów i okólników opracowanych w międzywojniu przez Mariana Klotta de Heidenfeldt).

 

Wilnianin, absolwent Politechniki w Petersburgu, piłsudczyk, jeden z organizatorów Związku Walki Czynnej w Petersburgu i Związku Strzeleckiego, działacz Polskiej Organizacji Wojskowej.

 

Przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, w dniu 16 grudnia 1920 r. mianowany Głównym Inspektorem Pracy, pełnił także urząd Okręgowego Inspektora Pracy w Warszawie i Dyrektora Departamentu Pracy w Ministerstwie Opieki Społecznej.

 

Za działalność niepodległościową  więziony przez Niemców w 1917 r, po upadku Powstania Warszawskiego w 1944 r, uwięziony przez hitlerowców w obozie, dwukrotnie (w latach 1950 i 1951) więziony przez  Urząd Bezpieczeństwa.

 

Uczestniczył w obronie Warszawy we wrześniu  1939 r, w konspiracji jeden współtwórców Konwentu Organizacji Niepodległościowych.

 

Poświęcił całe swoje życie idei ochrony człowieka w środowisku pracy. Po wojnie odsunięty od wszelkich funkcji państwowych, podjął pracę najpierw w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie, a następnie jako kierownik Działu Bezpieczeństwa Pracy i Ratownictwa w Centralnym  Zarządzie Przemysłu Węglowego w Katowicach, oraz w Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu (obecnie Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego), gdzie kierował  Działem Kontroli i Nadzoru nad Lampiarniami Kopalnianymi.

 

Do  roku 1963 prowadził także wykłady w Katedrze Bezpieczeństwa  i Higieny Pracy Akademii Górniczo-Hutniczej    im. Stanisława Staszica w Krakowie. Był członkiem Komisji Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Wyższym Urzędzie Górniczym, Rady Naukowej Głównego Instytutu Górnictwa, Komitetu Technicznego Ochrony Pracy przy Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Polskiego Przemysłu Węglowego NOT.

 

Opracował większość  przepisów dotyczących ochrony pracy w okresie II RP, autor wielu publikacji z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy i ekonomii.

 

W okresie powojennym  współautor podstawowych wydawnictw dotyczących bezpieczeństwa w kopalniach m.in. „Przepisy Technicznej Eksploatacji Kopalń Węgla”, „Bezpieczeństwo Pracy w Górnictwie” oraz ośmiokrotnie wznawiane „Pouczenia dla nowozatrudnionych w kopalniach.”  Odznaczony Krzyżem Niepodległości i Krzyżem Oficerskim Orderu Polonia Restituta, po wojnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Zasługi.

 

„Nasza instytucja inspekcji pracy, w walce pomiędzy człowiekiem, który nic nie ma oprócz swojej pracy,  a sferami tę pracę wynajmującymi, jest organem łagodzenia sporów, sprzecznych interesów i opinii, musi zrozumieć potrzeby państwa, musi zrozumieć prawa człowieka  ale również i prawa produkcji. Często obecnie pokutuje w społeczeństwie opinia , ze inspekcja pracy  to organ wyłącznie konsumpcyjny  i nie dający żadnych dochodów  skarbowi państwa. […] Mam wrażenie, że jest to najgłębsze nieporozumienie, jakie może istnieć w psychice społeczeństwa. Każdy dział działalności inspekcji pracy daje ogromne oszczędności i zapobiega trwonieniu majątku narodowego. […] wytworzenie pewności, że jest jakiś organ, jakaś bezstronna ręka państwa, która ma pieczę nad sprawiedliwym rozwiązaniem sprawy […] uratowało społeczeństwo od ponoszenie dotkliwych skutków, ograniczyło żałobę, zabezpieczyło przed kalectwem i śmiercią. Wszystko to są wartości o wielkim znaczeniu moralnym; one same wystarczyły by  na to, aby sowicie opłacać koszty materialne inspekcji pracy. Ale gdybyśmy oparli się tylko na podanym  rozrachunku strat i oszczędności, to inspekcja pracy jest bez wątpienia  jedną  z najbardziej dochodowych instytucji. Ten dochód budżetowy jest ukryty i niewidoczny, ale mimo to inspekcja pracy opłaca się dziesięciokrotnie albo i więcej w stosunku do sum, jakie państwo na nią łoży. Dlatego też wydaje mi się, że każdy  z inspektorów pracy, który stoi na wysokości swojego zadania, który z wielkim samozaparciem się siebie i wielkim  poświęceniem mimo wszystko trwa na swoim posterunku, zyskuje zaufanie  i szacunek, że tego rodzaju typ urzędnika to nie jest typ biurokraty, ale typ najwyższego idealisty i najwyższego społecznika…”   

 

Cytaty z: Marian Klott: Inspekcja Pracy w Polsce. Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej,  Nr 11, Gebethner i Wolff, Warszawa 1937.


Opinia SIPRP z uwagami do projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw.

Przekazany do Stowarzyszenia Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej – w ramach konsultacji społecznych – projekt ustawy został przez nas bliżej omówiony w dniu 4 września 2025 r.  w publikacji zamieszczonej na stronie internetowej SIPRP  – https://www.siprp.pl/projekt-zmian-w-ustawie-o-panstwowej-inspekcji-pracy-i-niektorych-innych-ustaw-konsultacje-spoleczne/

 

W okresie kilkunastu lat funkcjonowania Stowarzyszenia Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej wielokrotnie apelowaliśmy o przeprowadzenie głębokiej reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Wspomnieć przy tym należy, że wskazywanie kierunków zmian w aktach prawnych dotyczących funkcjonowania Państwowej Inspekcji Pracy oraz opiniowanie projektów aktów prawnych w tym zakresie są jednymi z celów statutowych naszego Stowarzyszenia.

 

Wielokrotnie  proponowaliśmy wprowadzenie konkretnych zmian w treści ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, a także zmian o charakterze ustrojowym. Korzystaliśmy z istniejących w tym zakresie możliwości, np. od kilku już lat konsekwentnie kierując petycje do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. 

 

Wprowadzenie zmian legislacyjnych jest niezbędne do faktycznego zwiększenia skuteczności  funkcjonowania Państwowej Inspekcji Pracy  i jest oczekiwane przez pracowników Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Niektóre spośród propozycji zawartych w opiniowanym projekcie ustawy wzbudziły wśród inspektorów pracy wiele obaw, jak np. propozycja o jakiej mowa w art 11 pkt 7a  ustawy i zmiana trybu finalizacji kontroli. Z drugiej strony, w przesłanym do zaopiniowania projekcie niektórych oczekiwanych przez inspektorów pracy rozwiązań wyraźnie zabrakło i tym oczekiwaniom wychodzą naprzeciw np. nasze propozycje: wszczynania i ujednolicenia trybu kontroli,  wydawania w określonych warunkach nakazu ponownego ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy śmiertelnego, ciężkiego i zbiorowego, rozciągnięcia stosowania nakazu o jakim mowa w art 11 pkt 7a także na wykonywanie pracy bez jakiejkolwiek umowy, rozszerzenia zakresu żądania, uregulowania kontroli małych robót budowlanych, wprowadzenia zadaniowego czasu pracy dla inspektorów pracy, czy też kadencyjności na niektórych stanowiskach kierowniczych w PIP, a ponadto objęcia sankcją wykroczeniową  braku odpowiedzi na wystąpienie i zmianą określenia oskarżyciela publicznego z ramienia Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Temat ten spotkał się z szerokim odzewem i wywołał głęboką dyskusję. Serdecznie dziękujemy Koleżankom i Kolegom z różnych stron kraju za przekazane uwagi i zapraszamy do dalszej współpracy. Tak, jak zwykle, w naszym stanowisku staramy się kierować zasadą złotego środka. 

 

Po przeanalizowaniu przesłanych uwag w dniach 17 i 19 września 2025 r. Stowarzyszenie Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej wystosowało na ręce Pani Minister opinię wraz z uwagami do projektu konsultowanej ustawy oraz postulatami w zakresie ustawy o PIP podnoszonymi w petycjach kierowanych zarówno przez SIPRP jak i przez ZZ PPIP.

 

Mamy nadzieję, że opinia i postulaty inspektorów pracy zostaną wzięte pod uwagę w toku prac legislacyjnych. Będziemy się bacznie przyglądać dalszym pracom legislacyjnym i o sprawie informować.

 

Osoby zainteresowane bliższymi szczegółami zachęcamy do zapoznania się z treścią przesłanych opinii SIPRP.

 

do pobrania

 

opinia SIPRP_17.09

 

opinia SIPRP_uzupełnienie


Zielone światło Komisji ds. Petycji  w tematyce zwolnienia z podatku dochodowego  ryczałtu wypłacanego za używanie przez pracowników PIP własnych pojazdów w celach służbowych oraz zwrotu należności za odpłatne parkowanie pojazdów.

 Wdniu 10.09.2025 r. Komisja do Spraw Petycji rozpatrywała dwie petycje Komisji Krajowej ZZ PPIP :

– nr BKSP-155-X-517/25 – w zakresie zwrotu pracownikowi PIP kosztów używania własnego pojazdu do celów służbowych;

– nr BKSP-155-X-518/25 – w sprawie zmiany ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie zwrotu pracownikom wydatków poniesionych na parkowanie pojazdu.

 

W pierwszej spośród wskazanych wyżej petycji postuluje się by „Pracownikowi Państwowej Inspekcji Pracy, używającemu własnego pojazdu, do celów służbowych, w jazdach lokalnych, przysługuje prawo do zwrotu kosztów związanych z używaniem tych pojazdów do wysokości miesięcznego ryczałtu pieniężnego.”

 

W drugiej, by „na wniosek pracownika nadzorującego lub wykonującego czynności kontrolne następował zwrot wydatków związanych z parkowaniem pojazdu w zakresie związanym z realizacją czynności służbowych.”

 

Pierwsza spośród omawianych petycji u nikogo nie budziła żadnych wątpliwości. Druga, także rekomendowana przez Posła sprawozdawcę wywołała obawy jedynie u Pani Wicedyrektor Departamentu Prawnego GIP czy zaplanowany na 2026 r. budżet PIP to udźwignie. Komisja jednak nie podzieliła tych obaw. Szkoda tylko, że po raz kolejny w sprawach dotyczących pracowników PIP  na posiedzeniu zabrakło  głosu przedstawiciela petytora.

 

Posłem sprawozdawcą obu petycji był Robert Warwas, który krótko i rzeczowo omówił obie inicjatywy i z uwagi na zgodne pozytywne opinie Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji rekomendował nadanie im dalszego biegu.

 

Komisja pozytywnie odniosła się do obu inicjatyw i zdecydowała o wystosowaniu „na cito” dezyderatu do Ministra Rodziny Pracy i polityki Społecznej  z rekomendacją, by tematykę tą ująć w ramach realizowanej nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Osoby zainteresowane zachęcamy do obejrzenia relacji z posiedzenia Komisji – w temacie dotyczącym ww. petycji od  godz. 11.13

 

link do transmisji – https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/transmisje.xsp?unid=1900ABBF999FB4BFC1258CFA00455FA3#


Projekt zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i niektórych innych ustaw – konsultacje społeczne.

Informujemy, że w ramach konsultacji społecznych  Stowarzyszenie Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej  otrzymało z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy i zmianie niektórych innych ustaw (nr UD283 w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów) – z prośbą o wyrażenie opinii.  

 

Wnioskodawca wskazuje w uzasadnieniu, że celem projektowanej ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw jest wprowadzenie rozwiązań prawnych zmierzających do wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy, zwanej dalej „PIP”, w celu bardziej efektywnego i skutecznego egzekwowania przestrzegania przepisów prawa pracy, a przede wszystkim poprawy sytuacji osób wykonujących pracę zarobkową.

 

Wprowadzenie rozwiązań przewidzianych w ww. projekcie ustawy stanowi częściową realizację kamienia milowego A71G „Wejście w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy i reformy Kodeksu pracy” oraz kamienia milowego A72G „Działania na rzecz budowania zdolności Państwowej Inspekcji Pracy” w ramach reformy A.4.7 „Ograniczenie segmentacji rynku pracy” zawartej w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO).

 

Wdrożenie całej reformy powinno być zakończone do 30 czerwca 2026 r., a kamień milowy A71G zrealizowany do końca 2025 r.

 

Zgodnie z kamieniem milowym A71G wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy miałoby nastąpić przez:

1) uprawnienie PIP do wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę;

2) umożliwienie wymiany danych pomiędzy PIP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, zwanym dalej „ZUS” i Krajową Administracją Skarbową, zwaną dalej „KAS” na potrzeby kontroli;

3) wprowadzenie możliwości przeprowadzania przez PIP zdalnych kontroli;

4) wprowadzenie obowiązku sporządzania przez PIP rocznych i wieloletnich planów działań dla kontroli celowych na podstawie analizy ryzyka;

5) co najmniej dwukrotne zwiększenie maksymalnej wysokości grzywny, jaką PIP może nałożyć w postępowaniu mandatowym.

 

Zgodnie z kamieniem milowym A72G działaniami na rzecz budowania zdolności PIP są:

1) przyjęcie wieloletniej strategii budowania zdolności i poprawy warunków pracy, w której przewiduje się:

  1. a) sprostanie wyzwaniu nieobsadzonych wakatów,
  2. b) wprowadzenie narzędzi informatycznych na potrzeby skutecznych kontroli,
  3. c) plan szkoleń dla pracowników w zakresie wdrażania nowych przepisów, standardów operacyjnych i narzędzi informatycznych,
  4. d) opracowanie metod zarządzania i narzędzi oceny ryzyka, aby kontrole były ukierunkowane i skuteczne;

 

2) przyjęcie budżetu Państwowej Inspekcji Pracy na 2026 r., zwiększonego o co najmniej 10 % w porównaniu z 2025 r.;

3) utworzenie międzyinstytucjonalnego zespołu zadaniowego do spraw oceny ryzyka z udziałem przedstawicieli PIP, ZUS i KAS w celu zwiększenia skuteczności kontroli;

4) uruchomienie kanału elektronicznej wymiany danych między PIP, ZUS i KAS;

5) przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa systemów informatycznych w PIP;

6) przyjęcie zarządzenia Głównego Inspektora Pracy w sprawie metod i standardów zarządzania kontrolą.

 

Dodatkowo należy wspomnieć, że przyjęty w KPO kamień milowy wpisuje się w zgłaszaną przez PIP od wielu lat potrzebę dokonania zmian przepisów, które przyczyniłyby się do poprawienia skuteczności działania PIP i zapewnienia pracownikom wyższego poziomu ochrony. Chodzi przede wszystkim o postulat wydawania decyzji administracyjnych w sprawie potwierdzania na piśmie umowy o pracę w sytuacji kiedy zawarto umowę cywilnoprawną w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy w umowę o pracę. 

 

Projektowana ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2026 r.

 

Osoby zainteresowane zachęcamy do zapoznania się z treścią projektu oraz uzasadnienia, do których to linki zamieszczamy poniżej, a także do przesyłania do 11 września 2025 r. na adres mailowy Zarządu SIPRP  swoich uwag/opinii.

 

projekt ustawy –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153009/13153010/dokument734850.pdf

 

uzasadnienie projektu ustawy –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153009/13153010/dokument734851.pdf

 

pismo przewodnie –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153009/13153011/dokument734853.pdf

 

 


Interpelacja poselska dotycząca kadencyjności władz PIP.

 

Informujemy, że inicjatywa SIPRP dotycząca wprowadzenia kadencyjności na niektórych stanowiskach kierowniczych w Państwowej Inspekcji Pracy będąca przedmiotem skierowanej do Sejmu petycji BKSP-155-X-457/25 znalazła oddźwięk w  interpelacji nr 10745 Pani Poseł Bożeny Lisowskiej do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wprowadzenia kadencyjności na stanowiskach kierowniczych w Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Osoby zainteresowane szczegółami sprawy zachęcamy do zapoznania się z informacjami dostępnymi pod zamieszczonymi w publikacji linkami.

 

 

interpelacja – https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=DJEATJ

 

odpowiedź na interpelację – https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=DKVGYN

 


O niezbędnych zmianach w ustawie o PIP (cd.)

 

Jak wszyscy wiemy, najwyższa pora na dokonanie istotnych zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy. Co do tego zgodne są wszystkie strony: pracodawcy, pracownicy, przedstawiciele związków zawodowych, klasa polityczna, i oczywiście Państwowa Inspekcja Pracy.

 

W ostatnim czasie wielokrotnie wypowiadał się w tej kwestii główny inspektor pracy.  Pozwalamy sobie (bo nie wszyscy mają czas scrollować internet) udostępnić jedną z wypowiedzi Marcina Staneckiego „w temacie” (udzieloną dla portalu money.pl w lipcu 2024 r.) https://www.money.pl/gospodarka/potezne-narzedzie-dla-panstwowej-inspekcji-pracy-decyzja-nawet-wbrew-woli-7052282342533760a.html 

 

Przez ten rok coś się jednak „w temacie” zmieniło. W Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej powołano Zespól do Spraw Reformy Państwowej Inspekcji Pracy i niestety póki co wszystko na to wskazuje, że zakres zmian w ustawie o PIP może być ograniczony tylko i wyłącznie do implementacji tego, co się kryje pod pojęciem „kamienia milowego”.

 

Pozwalamy sobie przypomnieć, że Stowarzyszenie Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej, korzystając z uprawnień statutowych, przedstawiło (i co ważne, wprowadziło w tzw. obieg prawny) kilka propozycji  zmian w ustawie o PIP,  koncentrując się na 3 ważnych kwestiach:

  • ujednolicenie procedur wszczynania i realizacji kontroli poprzez zniesienie obowiązku przedkładania upoważnień do kontroli w przypadku, gdy ta dotyczy podmiotu będącego przedsiębiorcą (petycje nr: BKSP-144-IX-626-22 oraz BKSP-155-X-305/24)
  • wprowadzenie zapisu ustawowego, aby czas pracy inspektorów pracy był określony wymiarem zadań (petycja nr BKSP-144-IX-575-22 oraz BKSP-155-X-305/24)
  • wprowadzenie kadencyjności na niektórych stanowiskach kierowniczych w Państwowej Inspekcji Pracy (petycja nr BKSP-155-X-457/25).

 

Petycje SIPRP w ww. tematyce w zakresie punktów nr 1 i 2 zostały skierowane do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej – zarówno w poprzedniej jak i obecnej kadencji Sejmu. Niestety inicjatywy te od kilku miesięcy utknęły gdzieś po drodze pomiędzy Komisją, a Radą Ochroną Pracy, której opinii zdecydowała się zasięgnąć Komisja do Spraw Petycji. Ostatnia spośród ww. petycji została przez SIPRP z dalszego procedowania przez Komisję wycofana,  z uwagi prowadzone prace na szczeblu ministerialnym (niestety jak wspomniano wyżej, raczej nie zanosi się na to, żeby propozycje strony społecznej zostały aktualnie uwzględnione).

 

Wypada również wspomnieć, że w podobnym trybie propozycje zmian w ustawie o PIP zgłosił także Związek Zawodowy Pracowników PIP.

Petycje związkowe dotyczyły:

 

  • zwiększenia wymiaru urlopu wypoczynkowego do 26 dni głównie w przypadku osób rozpoczynających pracę w PIP, i przyznania urlopu dodatkowego innym pracownikom PIP (spoza grupy inspektorów pracy) w wymiarze 3 i 6 dni odpowiednio po 10 i 20 latach pracy w Państwowej Inspekcji Pracy BKSP-155-X-440/25).
  • zwolnienia z podatku dochodowego ryczałtu wypłacanego w jazdach lokalnych (BKSP-155-X-517/25),
  • zwrotu kosztów parkowania pojazdu na potrzeby realizacji czynności służbowych (BKSP-155-X-518/25).

 

Petycja wskazana pod poz. 1 nie została uwzględniona przez Komisję, pozostałe petycje mają być rozpatrywane dopiero w X 2025 r. i nie można wykluczyć, że przy wyraźnie negatywnym ostatnio  nastawieniu Komisji do Spraw Petycji do inicjatyw dotyczących dokonywania zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy podzielą one los „petycji urlopowej”.

 

Komisja ta rozpatrując w tym roku petycje wniesione przez SIPRP oraz ZZ PPIP – mając na względzie podległość Państwowej Inspekcji Pracy Sejmowi RP, jak i nadzór nad działalnością PIP ze strony Rady Ochrony Pracy rekomendowała wprowadzanie zmian w tej ustawie  inną drogą. Wydaje się, że Komisja  miała na myśli m.in. ów Zespół do Spraw Reformy Państwowej Inspekcji Pracy.

 

Z innych uwag zgłaszanych w różnym czasie i w różnych trybach,  na uwzględnienie w ramach obecnej reformy  zasługują również m.in. postulaty:

  • rozszerzenia możliwości dokumentowania kontroli w formie notatki urzędowej, nie tylko wówczas kiedy nie stwierdza się uchybień, ale również kiedy nie są wydawane decyzje,
  • rozszerzenie grupy podmiotów podlegających kontroli inspektora pracy o podmioty, które utraciły status pracodawcy, nie wcześniej niż rok przed dniem kontroli, co pozwoliło by na możliwość wydawania środków prawnych względem byłego pracodawcy, który np. nie rozliczył się z pracownikiem lub nie wydał mu świadectwa pracy,
  • określenie wprost w art. 11 ustawy o PIP, że wnioski wystąpienia inspektora pracy mogą mieć także charakter profilaktyczny,
  • określenie, iż oskarżycielem publicznym jest Państwowa Inspekcja Pracy (a nie jak dotychczas – wyłącznie inspektor pracy),

 

Przeprowadzenie zmian legislacyjnych wymaga aktywnego działania na różnych frontach, w tym w mainstreamowych mediach. Wymaga również współpracy z innymi instytucjami administracji publicznej i samorządowej, związkami zawodowymi, organizacjami pracodawców itd.

 

Niezależnie  jaką drogą, pilne znowelizowanie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy nie tylko w zakresie ograniczonym do wdrożenia tzw. „kamienia milowego”, ale także m.in. we wskazanych powyżej  innych, ważnych dla funkcjonowania PIP, obszarach – jest niezbędne by skutecznie wypełniać zasadę ochrony pracy zapisaną w art 24 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.  

 

Miejmy nadzieję, że sprawa faktycznego zakresu reformy PIP nie została jeszcze definitywnie przesądzona i jeżeli decydenci zamierzają: faktycznie zreformować Państwową Inspekcje Pracy, odbiurokratyzować kontrole, wzmocnić oddziaływanie inspektorów pracy, stworzyć odpowiednie zachęty finansowe do podejmowania pracy w PIP i pozostawania w niej na lata – to uwzględnią także oddolne postulaty  organizacji społecznych reprezentujących pracowników PIP.

 

Reasumując: Jeżeli zależy nam na zmianach, to środowisko inspektorów pracy (a także pozostałych pracowników PIP) powinno je zarówno inicjować (jeżeli brak jest takich działań), jak i aktywnie wspierać (jeśli rozsądne pozycje formułowane są przez innych).


Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy o Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych – konsultacje publiczne.

 

Informujemy, że w ramach konsultacji publicznych Stowarzyszenie Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej  otrzymało z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt zmian w Kodeksie pracy oraz w ustawie o Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych – z prośbą o wyrażenie opinii.  

 

 

Wnioskodawca wskazuje, że projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych ma na celu uproszczenie regulacji i zapewnienie lepszego ich dostosowania do potrzeb pracowników i pracodawców, w tym przedsiębiorców. Proponowane zmiany są wyjściem naprzeciw postulatom deregulacyjnym wypracowanym przez Rządowy Zespół do spraw Deregulacji powołany przez Radę Ministrów w marcu 2025  r. Proponowane zmiany obejmą:

  • Zmianę terminu wypłaty ekwiwalentu za urlop (zmiana w art. 171 § 4 Kodeksu pracy);
  • Zmianę liczby przedstawicieli pracowników w uzgodnieniach z zakresu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych;
  • Wprowadzenie „postaci papierowej lub elektronicznej” w szeregu czynności z zakresu prawa pracy zamiast „formy pisemnej” w szczególności zmiany projektowane w art. 222 § 8, art. 231 § 3, art. 38 § 1, art. 38 § 2, art. 129 § 3, art. 129 § 4 pkt 3 i 4, art. 142, art. 143, art. 144, art. 150 § 5, art. 151 § 21, art. 1512 § 1, art. 1517 § 6, art., art. 174 § 1, art. 1741 § 1 i art. 2374 § 3 Kodeksu pracy.

 

Zgodnie z art. 3 projektowana ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

 

Zachęcamy do zapoznania się z treścią projektu oraz uzasadnienia, do których to linki zamieszczamy poniżej.

 

projekt ustawy –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12398802/13134659/13134660/dokument721688.pdf

 

uzasadnienie projektu ustawy –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12398802/13134659/13134660/dokument721689.pdf

 

pismo przewodnie –

https://legislacja.gov.pl/docs//2/12398802/13134659/13134661/dokument721692.pdf

 


Reforma PIP – czyli na czym to stanęliśmy?

 

 

Jakoś tak niepostrzeżenie (zresztą może to i dobrze) w kalejdoskopie świąt ostatnich dni,
z pierwszym maja przemknęło Święto Pracy czyli Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy – co by o tym nie powiedzieć, także jedno ze „świąt branżowych” Państwowej Inspekcji Pracy.

 

 

To dobra okazja na chwilę refleksji na temat solidarności (rozumianej jako wartość) osób tworzących Państwową Inspekcję Pracy oraz solidarności z osobami i środowiskami których praw my – inspektorzy pracy – w rocie naszego przyrzeczenia podjęliśmy się bronić.

 

Zbliża się też ważna rocznica – 15 czerwca minie rok od dnia objęcia funkcji przez nowego Głównego Inspektora Pracy Marcina Staneckiego. Rok bardzo ważny, rok nadziei na istotne, żeby nie powiedzieć fundamentalne zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy. To również okazja na kolejną refleksję i podsumowanie.

 

Co zmieniło się, w inspekcji w tym czasie na lepsze?  Pewnie udało się, przynajmniej trochę naprawić relacje międzyludzkie w instytucji, udało się trochę odbrązowić inspekcję – o której jak w ogóle pisano, to właściwie tylko krytycznie (żeby nie powiedzieć źle). Udało się na nowo nawiązać dialog z organizacjami społecznymi działającymi w inspekcji, udało się wprowadzić jakieś rozwiązania  upraszczające najbardziej nieżyciowe wewnętrzne procedury i ograniczenia. Doceniamy także wysiłki w celu przywrócenia statusu inspektora pracy jako równoprawnego organu państwowej inspekcji pracy. Jest bardziej po ludzku, bardziej europejsko, bardziej „keep smiling”. I bardzo dobrze.

 

Ale już mniej dobrze, że przeszliśmy do porządku nad nie rozliczeniem spraw z okresu słusznie minionego, o których głośno było w mediach, ale także w środowisku inspekcyjnym. Nie upubliczniono słynnego raportu, nie wskazano publicznie „błędów i wypaczeń” lat poprzednich, nic konkretnego nie słychać o działaniach następczych i sankcjach podjętych po zmianie władzy w inspekcji. To rodzi kolejne domysły, pytania, i mówiąc wprost – demotywuje osoby, którym coś jeszcze się chce, a całą resztę pracowników PIP  – po prostu demoralizuje. Czyżby wewnątrz Inspekcji wolno było wszystko, i takie trudne sprawy załatwiane mają być (tak jak było to w PIP „od zawsze”) w zaciszu gabinetów… Może najwyższa pora stanąć w prawdzie?

 

Nową jakością jest na pewno aktywność nowego szefa inspekcji na różnego rodzaju konferencjach, sympozjach, spotkaniach (tych zewnętrznych ale również wewnątrz inspekcyjnych), a szczególnie obecność Głównego Inspektora Pracy w mediach tradycyjnych i elektronicznych. Tego nigdy wcześniej nie było.

 

Niestety, jak na razie nic nie wyszło ze sztandarowych zamierzeń nie tylko nowego szefa inspekcji, ale przede wszystkim działających wspólnie Marszałka Sejmu i Ministry Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

 

Otóż zapowiadano gruntowną reformę inspekcji, a więc strukturalne zmiany ustawowe, wzmocnienie tej instytucji (czego bynajmniej nie należy utożsamiać z mniejszymi lub większymi zastrzykami pieniężnymi). I w tym zakresie niestety nie widać jakiegokolwiek istotnego wsparcia obecnego kierownictwa inspekcji ze strony obecnie sprawującej władzę klasy politycznej. Krótko podsumowując: skończyło się na szumnych zapowiedziach.

 

Najważniejsze ugrupowanie polityczne w obozie władzy na temat reform w inspekcji zachowuje, ujmując to nieco eufemistyczne, daleko posuniętą wstrzemięźliwość. A nagłośniany medialnie obowiązek wzmocnienia inspekcji wynikający z przyjęcia europejskich „kamieni milowych” zredukowany zdaje się być do hipotetycznego jak na razie wprowadzenia uprawnienia inspekcji pracy do ustalania istnienia stosunku pracy poprzez decyzję administracyjna (lub coś „decyzjopodobnego”). Niestety cieniem na tym „wzmocnieniu” kładzie się wycofywanie się z obowiązku „ozusowania” różnego rodzaju umów zawieranych zamiast umów o pracę. Czas oczywiście pokaże, jakie będą finalne rozwiązania, ale już stwierdzić można, ze będą to rozwiązania wprowadzane pośpiesznie i bez głębszej refleksji systemowej. Podobnie sprawa ma się w odniesieniu do szumnych zapowiedzi zmiany definicji mobbingu i kolejnego „wzmocnienia” inspekcji pracy. Czy nie skończy się na tym, że pobudzi się jedynie nadzieje ofiar mobbingu i oczekiwania społeczne, nie zapewniając inspekcji pracy jakichkolwiek uprawnień czyli możliwości realnego działania w tym zakresie. A odium „niezałatwiania spraw” spadnie jak zwykle na inspekcję?

 

W dyskusji na temat funkcjonowania systemu ochrony pracy w Polsce (o ile taka w ostatnim czasie w ogóle się toczy) brak zupełnie wątku funkcjonowania sądów pracy, albo ustanowienia organów które różnego typu działania „rozjemcze”, wspierające sądy mogły by skutecznie prowadzić. Może pora na „powrót do źródeł”, i skoro systemu sądowniczego nie można w jakiejś perspektywie zreformować, powierzyć takie zadania innemu organowi lub instytucji. Wiele spraw z obszaru relacji pracodawca pracownik – oczywiście na wniosek lub za zgodą obu stron – dało by się w ten sposób rozstrzygnąć.

 

A w dodatku już wkrótce nastąpi zmiana „rotacyjnego” Marszałka Sejmu, który co by tu nie powiedzieć, przynajmniej na początku kadencji, werbalizował jakąś wolę przeprowadzenia reform w Inspekcji, a przez pierwszy rok nowej kadencji Sejmu miał jakąkolwiek sprawczość…  

 

A w tle znowu pseudo-rewolucyjna deregulacja, czyli kolejna niekończąca się opowieść o pozbywaniu się niepotrzebnych i zbędnych regulacji. Trochę profesjonalnie – a trochę wolontariacko, a w odniesieniu do ochrony człowieka w środowisku pracy znowu bez pogłębionej refleksji. Wystarczy wspomnieć o odradzającej się dyskusji, czy w Rzeczypospolitej Polskiej inspekcja pracy, organ kontrolujący zapewnianie przestrzegania podstawowych praw konstytucyjnych, podlegać ma niespotykanej w Europie nadregulacji, w imię ideologicznie zdefiniowanej swobody działalności gospodarczej. Wydaje się że dyskusję, czy pracę traktować należy wyłącznie (a nawet głównie) w kategoriach towaru – mamy już dawno za sobą…

 

Państwowa Inspekcja Pracy nie ma inicjatywy ustawodawczej, nie ma jej również nadzorująca PIP Rada Ochrony Pracy. Może należy więc próbować zmieniać zapisy ustawowe tzw. małymi krokami. Na przykład, korzystając z dostępnych możliwości prawnych SIPRP wytrwale kieruje do Sejmu RP petycje o dokonanie punktowych, ale bardzo ważnych zmian w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy. W obecnej kadencji Sejmu są to petycje o zniesienie upoważnień do kontroli przedsiębiorców oraz o wprowadzenie zmian w przepisach o czasie pracy pracowników PIP (chodzi o powszechne stosowanie zadaniowego systemu czasu pracy przez inspektorów pracy) oraz o wprowadzenie kadencyjności na stanowiskach Głównego Inspektora Pracy oraz okręgowych inspektorów pracy. Inicjatywy te co prawda spotykają się – czego nigdy wcześniej nie bywało) z pełnym poparciem Głównego Inspektora Pracy, ale nasze obywatelskie inicjatywy zdają się coraz bardziej irytować sejmową Komisję do Spraw Petycji, która oczekuje na inicjatywy ustawodawcze od posłów, Marszałka itp. Trudno odmówić takiemu stanowisku jakiejś racji, ale skutkiem takiego oczekiwania może być zupełny brak reform strukturalnych Inspekcji.

 

Dużą nadzieję środowisko inspektorów pracy pokładało w hucznie zapowiadanych przez Głównego Inspektora Pracy reformach Państwowej Inspekcji Pracy nie wymagających zmian ustawowych, a jedynie nowelizacji zarządzeń GIP i różnych wewnątrz inspekcyjnych procedur.  Wydaje się, że w obszarach tych niewiele się dzieje, a praca powołanych w tym celu zespołów wewnętrznych rozciągać zdaje się w nieskończoność. W zakresie tym również SIPRP postulowała wysłanie w zasłużony stan niebytu prawnego, pochodzących z innej epoki „kontroli śladem inspektora pracy” (czy szerzej uchylenia pozostającego w konflikcie z ustawą o PIP zarządzenia w sprawie ocen bieżących inspektorów pracy) , zdefiniowanie na nowo roli koordynatorów sekcji/nadinspektorów (którzy obecnie są wyłącznie tworem administracyjno-biurokratycznym, dublującym zadania zastrzeżone w ustawie o PIP dla innych organów Inspekcji), czy racjonalizację wskaźników na podstawie których oceniana jest działalność PIP jako całości (a inspektorów pracy w szczególności).

 

Co na to wszystko sama Inspekcja? Ano… trudno powiedzieć. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że „przeciętnemu pracownikowi inspekcji” – na tym etapie jest wszystko jedno. Niedużo lepiej jest z organizacjami związkowymi, dla których ten rok szansy realnego wpływu na zmianę na lepsze trudno uznać za dobrze wykorzystany. Jałowe dyskusje, brak inicjatywy, a co gorsza – w przypadku niektórych liczących się organizacji – skupienie się wyłącznie na personaliach. To wszystko niestety już było…

 

Czy tak samo będzie za rok-dwa, czy za lat kilka? Czy naprawdę w „naszych sprawach” i w sprawach obywateli których praw zobowiązani jesteśmy bronić – nic od nas nie zależy?