„Krawiec domy buduje, murarz szyje ubrania…”- Rzecznik Praw Obywatelskich występuje z inicjatywą wydania ważnego przepisu bhp.

56cd88a7d701d_p

 

Czytelnicy naszej strony internetowej raczą wybaczyć tytułowy cytat oparty na znanym wszystkim obywatelom (przynajmniej tym w poważnym wieku) wierszyku. Otóż Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar wystąpił do wicepremiera Mateusza Morawieckiego o pilne wydanie przepisu regulującego zagadnienia bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze żurawi – i usunięcie luki prawnej,  stwarzającej wg RPO istotne zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników.

 

 

Warto przy tej okazji podkreślić, a co niektórym zwolennikom swobody działalności gospodarczej przypomnieć, że prawo pracownika do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest prawem zagwarantowanym w art. 66 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. I tego obywatelskiego prawa nie można kupić ani sprzedać. Zresztą, zgodnie tym przepisem, prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przysługuje każdemu w Rzeczypospolitej Polskiej, nie tylko pracownikowi.  

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, iż jeszcze do niedawna problematykę tę regulowały przepisy rozporządzenia Ministrów Pracy i Opieki Społecznej oraz Zdrowia z dnia 20 marca 1954 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze żurawi (Dz. U. Nr 15, poz. 58), wydane na podstawie art. 2 ust. 1 lit. a) i c) oraz ust. 2 i 3 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 marca 1928 r. o bezpieczeństwie i higienie pracy (Dz. U. z 1928 r. Nr 35, poz. 325 i z 1950 r. Nr 36, poz. 330) oraz art. 2 ust. 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1927 r. o zapobieganiu chorobom zawodowym i ich zwalczaniu (Dz. U. Nr 78, poz. 676).

 

Z dniem 1 marca 2013 r. doszło do uchylenia przepisów tego rozporządzenia rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 1 marca 2013 r. (Dz. U. z 2013 r., poz. 376). Trudno odmówić racji argumentom, wskazującym na potrzebę stałej aktualizacji przepisów regulujących bezpieczeństwo i higienę pracy stosownie do rozwoju wiedzy, techniki i postępu technologicznego. Nie można zatem podważać zasadności uchylenia aktu prawnego, który obowiązywał prawie 60 lat. Uchyleniu przepisów nie towarzyszyło jednak równoległe wprowadzenie nowej regulacji prawnej. Obecnie zatem brakuje odpowiedniej regulacji zapewniającej bezpieczne i higieniczne warunki pracy pracownikom zatrudnionym przy obsłudze żurawi, w tym w szczególności obejmującej tak fundamentalne kwestie, jak maksymalne normy czasu pracy, czy sposób dokumentowania przebiegu pracy przy obsłudze urządzenia. Brakuje także regulacji w zakresie standardowego wyposażenia kabiny żurawia.

 

Brak przykładowo wymienionych powyżej regulacji uważam za istotne zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników. Prawo pracownika do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest prawem zagwarantowanym w art. 66 ust. 1 Konstytucji. Zgodnie tym przepisem prawo do bezpiecznych                         i higienicznych warunków pracy przysługuje zresztą każdemu, nie tylko pracownikowi. Prawo to zostało zaliczone do podstawowych zasad prawa pracy (art. 15 Kodeksu pracy).

 

Z tego względu, działając na podstawie art. 16 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2014. poz. 1648 ze zm.) w związku z art. 23715 § 2 Kodeksu pracy, zwracam się z uprzejmą prośbą o pilne uregulowanie kwestii bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze żurawi[…]  

Dlaczego o tym piszemy?. Otóż, to kolejny, i miejmy nadzieję, że ostatni przykład całkowitej  i przez ostatnie lata chyba akceptowanej marginalizacji PIP w sferze szeroko rozumianego wpływu na stanowienie prawa. Szczególnie przepisów  bhp. Bo w tej sferze, w odróżnieniu od prawnej ochrony pracy czy legalności zatrudnienia, PIP jest (a w zasadzie powinien być) – głównym autorytetem, głównym rozgrywającym, a także swego rodzaju monopolistą. Dodajmy, że bhp to obszar który jest (a może powinien być)  jak najbardziej apolityczny i ja się to mówi „ponad podziałami”.

 

W rocznych sprawozdaniach z działalności PIP przez wiele kolejnych lat formułowane były wnioski o wydanie lub zmianę bardzo ważnych regulacji. Sprawozdania przyjmowane są entuzjastycznie przez Wysoką Izbę,  i … nic się nie dzieje. I jakoś wszyscy się do tego przyzwyczailiśmy.

 

Należy mieć nadzieję, że deklarowana przez głównego inspektora pracy bardzo dobra i nie mająca analogii  w historii współpraca z rządem, a szczególnie z Ministrem Rodziny Pracy i Polityki Społecznej – przyniesie, także w sferze stanowienia niezbędnych i dobrych przepisów bhp –  wymierne i ważne dla obywateli efekty. Pierwszą jaskółką, co prawda nie w sferze bhp jest, na pewno, wchodzący w życie z tydzień przepis KP pozwalający podjąć próbę walki z tzw. „syndromem pierwszej dniówki”.

 

Realny wpływ na regulacje bhp, w znacznej części archaiczne i odstające od rzeczywistości  – nie jest to zadanie łatwe, w dalszym ciągu występuje zjawisko „polski resortowej”, a na kształt przepisów największy wpływ ma lobby pracodawców, producentów maszyn i urządzeń, firm szkoleniowych, itp. Mamy nadzieję że i w tym zakresie pora, w imię konstytucyjnych praw obywateli, na „dobrą zmianę”.

 

Pozostaje oczywiście podziękować Rzecznikowi Praw Obywatelskich za inicjatywę, i mieć nadzieję, że po unormowaniu się sytuacji, przepisy bhp tworzone będą z inicjatywy wyspecjalizowanych w tym zakresie agend i instytucji, a impulsem do podjęcia działań nie będzie musiała być publikacja w popularnej gazecie.

 

Do pobrania:

 

wystąpienie RPO do Ministra Rozwoju.

 

artykuł prasowy pt. „Wypadek na budowie w Elektrowni Opole. Złamał się dźwig. Dwie osoby nie żyją ”

 


Druga strona medalu. Rozmowa z Małgorzatą Porażyńską, okręgowym inspektorem pracy w Bydgoszczy.

fobject_id-158568

 

Pod takim tytułem branżowy miesięcznik PIP „Inspektor pracy”, w numerze 9/2016 zamieścił wypowiedź okręgowego inspektora pracy Małgorzaty Porażyńskiej. Ponieważ rzecz dotyczy części sprawy poruszającej całe inspektorskie środowisko, którą to sprawę staramy się wszechstronnie i obiektywnie relacjonować – pozwalamy sobie zamieścić materiał „in extenso”, zachęcając P.T. Czytelników strony internetowej www.siprp.pl do lektury. Rozmowę przeprowadził Tomasz Zalewski.

 

W ostatnim czasie została pani bohaterką programu „Uwaga” TVN. Pokazuje on, iż mimo że jako inspektor pracy nie znała pani definicji mobbingu, to go sprawnie pani stosuje wobec wzorowych, oddanych inspekcji pracowników…

 

Uważam, że media w pogoni za oglądalnością i sensacją są w stanie wyemitować materiał odwołujący się do najniższych instynktów telewidzów. Mało tego, cała sprawa pokazuje, że rzetelność, etyka zawodowa, poszanowanie godności ludzkiej coraz mniej się liczą w pracy dziennikarzy. Z mojej perspektywy program ten pokazuje, jak można nagranymi i odpowiednio zmontowanymi wypowiedziami dezinformować widzów.

 

Zatem w pani ocenie, materiał nie był obiektywny i został zmanipulowany.

 

Tak. Program był zmanipulowany, nieobiektywny i skrajnie stronniczy. Nagranie mojej rozmowy z reporterką TVN trwało około dwóch godzin. Rzeczowo i obszernie odpowiedziałam na wszystkie zadane mi pytania. Także te dotyczące definicji mobbingu. Zamiast tego wyemitowano scenę mojej niedyspozycji. Traktuję to jako próbę ośmieszenia urzędnika państwowego i przejaw złej woli autora programu. Nie dość, że pominięto moje szczegółowe wyjaśnienia dotyczące postępowania wobec rzekomo prześladowanych pracowników, to jeszcze inne moje wypowiedzi zostały przemyślnie zmontowane. Na przykład, informację o skierowaniu do prokuratury zawiadomienia o przestępstwie połączono z wypowiedzią na temat zorganizowanych działań grupy pracowników w celu usunięcia mnie ze stanowiska. W rezultacie widz mógł odnieść wrażenie, że powiadomienie prokuratury dotyczyło owych działań, podczas gdy w rzeczywistości dotyczyło ujawnienia tajemnicy służbowej i przekroczenia uprawnień przez jedną z wypowiadających się pracownic. Takich przypadków manipulacji jest w tym programie więcej.

 

Zacznijmy więc od tego, kiedy, w jakich okolicznościach w całej sprawie pojawiło się pojęcie mobbingu i zarzut o jego stosowanie?

 

Sprawa ma początek w 2013 r. Wówczas dotarły do mnie pierwsze informacje o nieprawidłowościach związanych z czynnościami kontrolnymi inspektor pracy. Zawiadomiłam o tym głównego inspektora pracy. W konsekwencji wobec pani inspektor wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne. W jego efekcie do komisji dyscyplinarnej zostały skierowane trzy wnioski dyscyplinarne.

 

Czym te postępowania się zakończyły?

 

Nie zakończyły się jeszcze ze względu na przedstawiane przez pracownicę już od kwietnia 2015 roku zwolnienia lekarskie.

 

Z materiału TVN wynika, że przeciwko pracownicy prokuratura prowadzi postępowanie karne…

 

Tak. Zostało ono zakończone 30 czerwca 2016 r. wniesieniem przez prokuratora aktu oskarżenia przeciwko niej. Zarzuty dotyczą ujawnienia tajemnicy służbowej i przekroczenia uprawnień.

 

Czyli oskarżenia o mobbing pojawiły się dopiero wtedy, gdy wyszły na jaw nieprawidłowości w pracy, wszczęte zostały postępowania dyscyplinarne i zostały skierowane do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa?

 

Oczywiście. Od momentu stwierdzenia przeze mnie nieprawidłowości i podjęcia działań formalnych, pani inspektor rozpoczęła różnego rodzaju działania polegające na tworzeniu wrażenia, że podejmowane są wobec niej działania mobbingowe. A ja, z całą stanowczością podkreślam, że toczące się postępowania i stawiane w nich zarzuty wiążą się z ciężkimi naruszeniami obowiązków pracowniczych związanych z działalnością kontrolną, w tym z potwierdzaniem nieprawdy w poleceniu wyjazdu służbowego i pobraniem nienależnej kwoty. W lutym 2015 r., wobec informacji przekazanych mi przez jednego z przedsiębiorców, dotyczących, m.in. podejmowania przez inspektor pracy działań niezgodnych z prawem oraz okazania mi licznych dokumentów przekazanych temu przedsiębiorcy przez inspektor pracy, objętych tajemnicą służbową, w tym tajemnicą skargi, złożyłam dodatkowe zeznania w toczącym się już w prokuraturze postępowaniu. Z przekazanych mi informacji wynikało także, że swoje obowiązki narusza inny pracownik, a informacja ta potwierdziła się podczas analizy dokumentów, będących przedmiotem zainteresowania prokuratury. Także i w tym zakresie podjęto stosowne działania.

 

Praktyka pokazuje, że w przypadku konfliktu pracownika z pracodawcą zarzut o mobbing pojawia się bardzo często. Zatem fakt, że pojawił się on w tym przypadku nie powinien dziwić inspektora pracy.

 

indeksTo prawda, zarzut o mobbing jest często elementem sporu, konfliktu z pracodawcą. Pracownik źle oceniany, nieefektywnie pracujący uważa, że jest ofiarą mobbingu. Chcę jednak zauważyć, że większość takich oskarżeń nie znajduje potwierdzenia w czasie postępowania sądowego. Zresztą orzecznictwo sądowe wielokrotnie potwierdza, że nawet krytyczna ocena pracownika, jeżeli rzeczowo odnosi się do sposobu wykonywania przezeń obowiązków – a tylko taka jest u nas stosowana – nie jest mobbingiem. Jestem przekonana, że tak będzie także w tym przypadku. Problem w tym, że zarzuty dotyczą inspekcji pracy czyli instytucji słusznie postrzeganej jako strażnik przestrzegania praw pracowniczych. Dlatego działania drugiej strony sporu są ukierunkowane na wykreowanie – w urzędzie, a także w środowisku pracodawców, partnerów społecznych oraz w mediach – wizerunku inspekcji i mojego, jako pracodawcy mobbera. To wszystko, jak sądzę, ma doprowadzić do podważenia zaufania społecznego, jakim cieszy się inspekcja i odwołania okręgowego inspektora pracy ze stanowiska.

 

Na jakim etapie jest sprawa o mobbing wytoczona przeciwko pani?

 

Pozew o zadośćuczynienie związane z mobbingiem został wniesiony przez inspektor pracy w czerwcu 2016 r. W sierpniu odbyła się pierwsza rozprawa, na której pełnomocnik powódki zobowiązany został przez sąd do przedstawienia w terminie 21 dni chronologicznego wykazu zdarzeń, które złożyły się na mobbing. Podczas rozprawy pełnomocnik powódki zaproponował zawarcie ugody, na co nie ma z naszej strony zgody, bowiem żadne działania mobbingowe nie miały i nie mają miejsca w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Bydgoszczy.

 

W materiale wyemitowanym przez TVN pokazano panią w chwili niedyspozycji mimo, iż poprosiła pani o zatrzymanie nagrania. Czy podjęte zostaną w związku z tym jakieś kroki, np. prawne?

 

Tak. O sprawie poinformowałam Radę Etyki Mediów. Ufam, że Rada – jak to już wielokrotnie czyniła – obiektywnie oceni postępowanie ekipy telewizyjnej TVN w oparciu o zasady etyki dziennikarskiej i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Dodatkowo na ręce Adama Pieczyńskiego, członka Zarządu ds. Programów Informacyjnych TVN S.A., złożyłam protest przeciwko rażąco nieetycznemu postępowaniu dziennikarki TVN oraz operatora kamery przy nagrywaniu programu z moim udziałem. W materiale naruszono moje dobra osobiste, pomimo wyraźnie sformułowanej odmowy zgody na nagrywanie. Upublicznienie wizerunku osoby tracącej przytomność łamie konstytucyjne prawo do prywatności, które przysługuje również funkcjonariuszowi publicznemu. W związku z tym, mój pełnomocnik wystosował wezwanie do zaniechania naruszeń dóbr osobistych. Planuję także wystąpienie z innymi roszczeniami przewidzianymi w przepisach Kodeksu cywilnego.

link do wersji pdf „Inspektora pracy” zamieszczonej w domenie publicznej: https://www.pip.gov.pl/pl/inspektor-pracy/66547,inspektor-pracy-nr-9-2016.html

 


A jednak inspektorzy pracy nie będą „liczyć związkowców”. To sukces również SIPRP. Nasza opinia do nowego-nowego rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o związkach zawodowych.

zwiazki-zawodowe-w-europieJak informowaliśmy już na naszej stronie internetowej, jakiś czas temu do konsultacji  społecznych trafił  rządowy projekt ustawy o  zmianie ustawy o związkach zawodowych oraz niektórych innych ustaw.  Najwięcej kontrowersji wzbudził pomysł, aby inspektorom pracy PIP przyznać uprawnienie do weryfikacji liczebności organizacji związkowych – rzecz zresztą bardzo ważna np. dla stwierdzenia reprezentatywności organizacji związkowej i jej uprawnień w sferze zbiorowego prawa pracy.

 

Być może niektórym wydawało się, że  to kolejny wielki zaszczyt dla skromnej instytucji kontrolnej. Ale tak naprawdę, dla PIP – najbardziej obciążonej zadaniami inspekcji pracy w Europie – było by to zadanie niewykonalne. Pominąwszy taki drobiazg jak niezależność i autonomia związków zawodowych.

 

źródło - https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTVKAbeXxuc7x1z8_bfy8kw39skB65BPw8m1lkFs-TtXT1EoQeqdwKrytycznie o tym pomyśle  wypowiedziało się  wiele środowisk, w tym oczywiście Stowarzyszenie Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej – kierując do „czynników decyzyjnych” stosowne pisma. Krytyczne stanowisko wyraził także główny inspektor pracy.

 

No i na szczęście viribus unitis jakoś się udało. Nowy-nowy rządowy projekt z dnia 2 sierpnia 2016 r. ustawy o  zmianie ustawy o związkach zawodowych i zmianie innych ustaw, skierowany właśnie do konsultacji społecznych  – omawianego kontrowersyjnego zapisu już nie zawiera…..


Nowy system informatyczny w PIP: SEOD – szansa na zwiększenie efektywności czy kolejna biurokratyczna przeszkoda?

newsweek.images

 

Od około dwu miesięcy w jednostkach organizacyjnych Państwowej Inspekcji Pracy, zgodnie z poleceniem głównego inspektora pracy  prowadzi się intensywne testy systemu do elektronicznego obiegu dokumentów (SEOD).

 

 

 

Elektroniczny i póki co  teoretyczny obieg istnieje równolegle do funkcjonującego dotychczas obiegu papierowego. Testy obejmują obieg wszystkich spraw ze znacznym wyłączeniem dokumentacji kontroli przeprowadzanej przez inspektorów pracy. System wmusza jednak aktywne zaangażowanie się weń inspektorów pracy jako osób sprawy te prowadzących.  Póki co, inspektorom pracy obsługa spraw w obiegu elektronicznym zajmuje znacznie więcej czasu niż w formie tradycyjnej – papierowej. Dodajmy, czasu spędzonego „za biurkiem”, którego tym samym nie są w stanie przeznaczyć na realizację czynności kontrolno-nadzorczych „w terenie”. Wygląda również na to, że w dalszych etapach wdrażania systemu także około 200 najbardziej doświadczonych pracowników merytorycznych – nadinspektorów pracy zmuszonych zostanie przez system do praktycznego zaprzestania prowadzenia czynności kontrolnych,  gdyż to oni realizując dotychczasowe funkcje inspektora i koordynatora działań inspektorów w określonym obszarze   (co może kojarzyć się głownie z funkcją lidera, czy też mentora)  – przejmą dodatkowo pracochłonną funkcję oddziału kancelarii.

 

testNa szczęście są to na razie testy, co prawda angażujące znaczne zasoby organizacji, i głównym ich celem jest wykazanie mocnych i słabych punktów tego systemu. Dodajmy, systemu opracowanego za poważne środki budżetowe i czekającego na wdrożenie przez okres dłuższy niż wielomiesięczny.

 

Wydaje się, że podstawowym mankamentem nowego systemu  obiegu dokumentów, jest jego niedostosowanie do specyfiki pracy inspektora pracy, czyli do pracy „w terenie” w oderwaniu od biura i obsługi kancelaryjnej. Rodzi się więc pytanie, czy to SEOD powinien zostać dostosowany do specyfiki funkcjonowania inspekcji pracy w Polsce, czy inspekcja pracy musi się diametralnie zmienić, aby uczynić zadość założeniom stworzonego według własnej (miejmy nadzieję) specyfikacji oprogramowania. …


Zaproszenie Instytutu Spraw Publicznych. Konferencja: „Unia Europejska. Reorganizacja. Jak wymyślić UE na nowo?”

2077430728

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Instytut Spraw Publicznych zaprasza na debatę z udziałem czołowych znawców Unii Europejskiej: Danuty Hübner (Parlament Europejski), Marka Cichockiego (Centrum Europejskie Natolin), Janisa Emmanuilidisa (European Policy Centre). …..


Kolejny akt dramatu. Co może się jeszcze stać w Bydgoszczy?

images

 

Czy może być większy dramat ludzki związany z pracą niż losy bohaterów reportażu wyemitowanego  przez TVN  w dniu 11.08.2016 r. pt. Mobbing w inspekcji pracy? „Problem istnieje”.  Naprawdę trudno to sobie wyobrazić.  I jest to dramat rozbitych psychicznie pracowników OIP w Bydgoszczy,  zarówno tych wypowiadających się jak i tych milczących – i  o czym naocznie można się było przekonać – dramat okręgowego inspektora pracy w Bydgoszczy, nie umiejącego rozwiązać problemu i psychicznie równie rozbitego.

 

Przychodzi nam niestety skonstatować, że zbyt optymistycznie sądziliśmy, że sprawa ta zostanie wyjaśniona wewnątrz naszej instytucji, szybko, obiektywnie i dogłębnie, w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości – czego życzyliśmy wszystkim pracownikom Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy, a także kierownictwu OIP i całej naszej instytucji w opublikowanym 2.01.2015 r. na naszej stronie internetowej artykule „Co się dzieje? Niepokojące doniesienia z Bydgoszczy.” (http://www.siprp.pl/co-sie-dzieje-niepokojace-doniesienia-z-bydgoszczy/ )

 

W swoich reakcjach nasze Stowarzyszenie starało się zachować umiar i pełen obiektywizm.  Opublikowaliśmy więc także w dniu 8.01.2015 r. stanowisko okręgowego inspektora pracy w Bydgoszczy w sprawie publikacji „Expresu Bydgoskiego” i „Nowości. Dziennik Toruński” ”( http://www.siprp.pl/stanowisko-okregowego-inspektora-pracy-w-bydgoszczy-w-sprawie-publikacji-expresu-bydgoskiego-i-nowosci-dziennik-torunski/ ).

 

Jesteśmy  dumni że pracujemy w Państwowej Inspekcji Pracy i tak jak większości inspektorów jest nam niezmiernie przykro, że taki rozwój wydarzeń położył się głębokim cieniem na wizerunku inspekcji, podważony został także autorytet inspektorów pracy, od których oczekuje się skutecznego rozwiązywania tego typu problemów (jak mobbing, czy dyskryminacja płacowa) w podmiotach kontrolowanych.


Szykują się zmiany w postępowaniu administracyjnym.

paragrafDo uzgodnień oraz konsultacji publicznych trafił projekt (z 4 lipca 2016 r.) ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw, autorstwa Ministra Rozwoju.

Przedłożony projekt zawiera propozycje licznych zmian w prawie administracyjnym, dlatego też pozwalamy sobie zasygnalizować jedynie te być może najbardziej istotne. Osoby zainteresowane bardziej szczegółowymi informacjami zapraszamy do zapoznania się z projektem oraz uzasadnieniem, które zostały zamieszczone na końcu niniejszej publikacji.

 

Zgodnie z art. 12 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy „w postępowaniu przed organami Państwowej Inspekcji Pracy w sprawach nieuregulowanych w ustawie bądź przepisach wydanych na jej podstawie albo w przepisach szczególnych stosuje się przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 Kodeks postępowania administracyjnego”, – tak więc zmiany w KPA dotyczą także Państwowej Inspekcji Pracy. …..


Zadaniowy system czasu pracy inspektorów pracy? Artykuł dyskusyjny.

zadaniowy czas

 

W opinii Stowarzyszenia Inspektorów Pracy Rzeczypospolitej Polskiej, wyrażanej już na naszej stronie internetowej –  aktualnie obowiązująca ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy rozwiązania takiego nie wyklucza.

 

Plusem było by lepsze dopasowanie czasu prowadzenia przez inspektorów pracy PIP kontroli  do realiów funkcjonowania większości pracodawców. Obecnie tylko nikły ułamek kontroli przeprowadzanych jest po godz. 15.00/16.00. Tak więc spoza kontroli i nadzoru inspekcji w Polsce „wymykają się” systematycznie „godziny szczytu” funkcjonowania  większości przedsiębiorców. Zupełnie wyjątkowo przeprowadzane są także kontrole w nocy, w soboty i niedziele czy w święta. Ostatnią akcję kontrolną wykonywania pracy w  handlu w święto – przeprowadziliśmy 8 (sic!) lat temu.

 

zadaniowy czas pracyMówimy więc o prostym rozwiązaniu – jednak „bezinwestycyjnie” zwiększającym skuteczność działania organów kontrolnych i umożliwiającym objęcie nadzorem ogromnej rzeszy osób pracujących po godzinie 16.00.  Powszechne obecnie jest rozpoczynanie pracy o 9.00-10.00,  i jej kończenie 17.00-18.00. Syreny fabryczne oznajmiające początek i koniec „szychty”  o 6.00 czy 7.00 rano – to obrazek nawet nie z przeszłej, ale zaprzeszłej epoki. A system pracy urzędu – wywodzi się ciągle tak jakby właśnie stamtąd. …….


Prawie cały świat na XXXI ŚDM w Krakowie. Are We ready?

ŚDM

 

Jakby to nie zabrzmiało, na kilka dni Polska, a szczególnie Kraków stał się znaczącym miejscem na globie. Z ponad 180 krajów przybyły do nas grupy uśmiechniętych, przyjaznych, młodych ludzi. Okazuje się że nie  istnieją  bariery językowe czy kulturowe. Tylu wyrazów sympatii i wzajemnej życzliwość Kraków chyba jeszcze nie doświadczył. Gościć będziemy Papieża Franciszka z przesłaniem do młodych ludzi całego świata.

 

 

Przesłaniem Bożego Miłosierdzia – przesłaniem bardzo konkretnym, kierowanym do wszystkich, niezależnie od wieku, zarówno do jednostek jak i do społeczeństwa. Również my, inspektorzy pracy, pełniący ważną służbę społeczną, w dużej części na rzecz słabych, wyzyskiwanych i pokrzywdzonych – w przesłaniu XXXI ŚDM znajdziemy wiele wskazówek, którymi powinniśmy się kierować także w życiu zawodowym……..


Wystąpienia generalne Rzecznika Praw Obywatelskich. Co z tego będzie?

argumens. indeksNa naszej stronie internetowej wielokrotnie pisaliśmy o trwającym jak się wydaje bez końca procesie nakładania przez ustawodawcę na Państwową Inspekcję Pracy – jak by nie patrzeć instytucję kontroli prawa pracy i legalności zatrudnienia – coraz to nowych zadań, i to zadań coraz to bardziej odległych od misji działania inspekcji pracy w innych krajach europejskich.

 

Dwa niedawne, omawiane poniżej wystąpienia generalne Rzecznika Praw Obywatelskich takich nowych zadań oczywiście na Państwową Inspekcję Pracy nie nakładają, ale niewątpliwie skłaniać powinny do refleksji nad niezbadanymi, być może, wyrokami ustawodawcy.

W wystąpieniu do Głównego Inspektora Pracy w sprawie uchylania się od płacenia alimentów (sygnatura: V.7100.5.2016) z dnia 27.04.2016 r. Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Rzecznik Praw Dziecka zwrócili uwagę na problem ukrywania przez pracodawców dochodów wypłacanych pracownikom zobowiązanym do płacenia alimentów. …….


Kwadratura koła – czyli ile inspekcji w Inspekcji ?

optym

 

Minęła właśnie połowa roku, roku bardzo ważnego we współczesnej historii Państwowej Inspekcji Pracy. Nastąpiła wszak zupełna zmiana otoczenia politycznego inspekcji,  zmiana władzy wewnątrz instytucji, można na nowo zdefiniować priorytety i podstawowe zadania PIP. Widać już pierwsze, pozytywne efekty podjętych przez nowego głównego inspektora pracy działań.

 

Wydaje się, że Państwowa Inspekcja Pracy powoli powstaje z kolan, a w końcu w świecie polityki uzyskaliśmy rzeczywiste, a nie tylko werbalne i koniunkturalne wsparcie. Droga przed nami jednak wciąż daleka i czyha na niej wiele niespodzianek i niebezpieczeństw. Może ta „półrocznica” to dobry pretekst do postawienia sobie (na nowo) kilku podstawowych pytań.  Na przykład jaki ma być docelowy model funkcjonowania inspekcji, i co  na drodze do tego celu  udało się już osiągnąć.

 

Oczywistym jest już, iż zupełnie nieprzystający do złożonej rzeczywistości jest forsowany przez wiele ostatnich lat i kolejnych szefów PIP model „inspektora uniwersalnego”, to jest takiego, co zajmie się konstrukcją maszyny, promieniowaniem elektromagnetycznym, robotnikami na rusztowaniu, ale policzy też należny ekwiwalent za urlop czy wysokość składki na ubezpieczenie społeczne. A w międzyczasie przeprowadzi konkurs rysunkowy dla dziatwy w wiejskiej szkole, złapie kilku Wietnamczyków nielegalnie wykonujących pracę i w dodatku ku ogólnemu zachwytowi oprowadzi wycieczkę zagraniczną z zaprzyjaźnionej inspekcji. Aha, i „sprzeda” to tzw. mediom. ………


Podsumowanie sondażu specjalnego „Kto wygra EURO 2016?”

 LOGO EURO 2016Głosowanie odbywało się  w okresie  28.06-10.07.2016 r. i zakończone zostało przed rozpoczęciem meczu finałowego EURO 2016. Głosy oddane na poszczególne zespoły rozłożyły się następująco: Francja (20,8%), Walia (0%), Niemcy (24,1%), Polska (34,5%), Belgia (3,4%), Włochy (6,9%), Portugalia (6,9%), Islandia (3,4%).

 

 

Najwięcej głosów oddano na drużynę z Polski, następnie na drużynę z Niemiec, co piąty uczestnik starając się wytypować zwycięzcę wskazał na gospodarza zakończonych mistrzostw – aktualnego wicemistrza Europy. Jedynie co czternasty uczestnik tego  sondażu z wyprzedzeniem wskazał trafnie faktycznego zwycięzcę turnieju i aktualnego mistrza Europy – drużynę z Portugalii, która (jak pamiętamy) po dogrywce, w serii rzutów karnych wyeliminowała z turnieju drużynę biało-czerwonych. Tyle samo osób do tytułu mistrza Europy typowało drużynę z Italii. Na 6 miejscu w sondażu uplasowały się ex aequo  Belgia oraz Islandia, a żaden z uczestników naszej zabawy nie oddał głosu na Walię.

 

 

W tym miejscu pragniemy wyrazić serdeczne podziękowania wszystkim uczestnikom  EURO 2016, a szczególnie narodowej reprezentacji z białymi orłami na koszulkach za dostarczenie nam – kibicom wielu emocji w czasie oglądania meczów z ich udziałem w zakończonym turnieju piłkarskim i chcemy życzyć nam wszystkim, by okazji takich nie zabrakło także w przyszłości.