Nie tylko Beethoven …, czyli inne oblicze inspekcji pracy (2).
Jakiś czas temu na naszej stronie internetowej pokazaliśmy, że praca inspektora PIP nie musi być, i nie jest jedynie żmudnym kontrolowaniem instrukcji bhp, apteczek, przeglądaniem akt osobowych, oraz wypełnianiem stosów ankiet – co zarzucane jest nam powszechnie przy różnych okazjach i na różnych forach.
W oparciu o znaną w świecie, a w Polsce przyjmowaną z niedowierzaniem (aby nie rzec z uśmiechem politowania) literaturę przedmiotu, inspektor postanowił podjąć działania, których celem byłoby wykazanie narażenia na ponadnormatywny hałas grupy tysięcy pracowników na terenie całego kraju, dodajmy pracowników, dotychczas nie objętych żadnymi działaniami ochronnymi czy profilaktycznymi. Nie hutników, kowali, operatorów młotów pneumatycznych czy pilarek – lecz ….muzyków. Na początku muzyków zawodowych, członków orkiestr i chórów, ale także nauczycieli szkół muzycznych, a w konsekwencji DJ –ów, akustyków imprez muzycznych i innych pracowników obsługi koncertów, dyskotek, pubów. Hałasujących i „hałasowanych” jak Polska długa i szeroka…..
















