Fabrykant-wyzyskiwacz pobił inspektora pracy w Łodzi.

17 stycznia 2018 | Bez kategorii

Nasz łódzki korespondent (Ot) donosi: Na posesji przy ul. Północnej dokonano we środę  17 bm. wieczorem niebywałej napaści na inspektora pracy dra Fossera, podczas pełnienia przez niego funkcyj urzędowych. Tło sprawy przedstawia się skandalicznie. Na ul. Północnej 23 prowadzi  od miesięcy fabrykę  obuwia Henio Birman, zamieszkały przy ul. Żydowskiej 30, kierownikiem fabryki  jest Aron Dessau, zamieszkały przy  ul. Warszawskiej 14.  Fabryka zatrudnia  kilkunastu robotników. Ostatnio  napływały liczne skargi na niezwykłe metody wyzysku, stosowane w tej fabryce. – W związku z tem dla przeprowadzenia kontroli  delegowano inspektora pracy dr Fossera.

 

Przybywszy na miejsce, inspektor nie zastał ani fabrykanta ani kierownika fabryki, wobec czego zbadał robotników, którzy przedstawili mu metody wyzysku, stosowane przez Birmana.  W chwili, gdy inspektor pracy kończył badania, przybył Aron Dessau, który dawał znaki robotnikom, aby zmienili swe zeznania. Gdy to nie poskutkowało, Dessau wyszedł  i po chwili powrócił w towarzystwie   kilkunastu podejrzanych osobników  i gdy insp. Fosser  wyszedł od małego kantorku obok fabryki, ażeby sporządzić  protokół z wyników  przeprowadzonej kontroli, Dessau zamknął drzwi na klucz i następnie wraz z przybyłymi z nim osobnikami rzucił się na inspektora  pracy, którego poturbował, przemocą wykradł z teczki protokół lustracji, zrewidował i zabrał legitymację służbową.

 

Insp. Fosser wyrwał się w końcu z rąk napastników  i w komisariacie policji doniósł o niebywałej napaści. W wyniku dochodzenia, aresztowano kierownika fabryki Arona Dessaua oraz właściciela Henia Birmana. Policja prowadzi dochodzenia  dla ustalenia nazwisk pozostałych napastników.

Na progu jubileuszu 100-lecia inspekcji pracy w Odrodzonej Polsce warto zwrócić uwagę i na takie drobiazgi. Dzielić się będziemy nimi z Wami w tym jubileuszowym roku z wielu ważnych, nie tylko jubileuszowych, powodów. Trochę „ku pokrzepieniu serc” – bo przecież wtedy inspektorzy pracy, bardzo słabo wynagradzani działali w dużo trudniejszych warunkach i okolicznościach. Trochę ku pożytkowi współczesnych, szczególnie decydentów – wszak „historia magistra vitae est!”. A trochę dla refleksji nad koniecznymi reformami w ciągle aktualnych, a pochodzących w istocie z XIX w. procedurach funkcjonowania inspekcji pracy, a także otoczenia prawnego  funkcjonowania tego organu w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości. Z tego rozliczy nas historia i Rzeczypospolita i Jej obywatele, na których służbie pozostajemy.

 

(Tekst pochodzi z „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” z 18 lutego 1937 r., podkreślenia w tekście pochodzą z oryginału).

 


Zamieszczenie komentarza do danego wpisu oznacza uprzednie zapoznanie się z odpowiednim regulaminem zawieszonym na stronie głównej SIPRP i akceptację jego postanowień. Jednocześnie informujemy, że Zarząd Główny SIPRP nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy – są to wyłącznie prywatne opinie użytkowników.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby zostawić komentarz.